Australia zmienia ambasadora w USA. Konflikt z Trumpem ciążył od miesięcy

Australia zmienia ambasadora w USA. Konflikt z Trumpem ciążył od miesięcy

Dodano: 
Prezydent USA Donald Trump
Prezydent USA Donald Trump Źródło: PAP/EPA / JIM LO SCALZO / POOL
Kevin Rudd, ambasador Australii w Stanach Zjednoczonych, odejdzie ze stanowiska z końcem marca. W tle konflikt z Donaldem Trumpem.

Decyzję o wcześniejszym zakończeniu misji dyplomatycznej potwierdził premier Australii Anthony Albanese, podkreślając, że Rudd rezygnuje przed planowanym terminem zakończenia kadencji. Choć oficjalnie rezygnacja przedstawiana jest jako zmiana zawodowa, jej ogłoszenie następuje w momencie, gdy relacje Rudda z administracją Donalda Trumpa od miesięcy pozostają napięte i były szeroko komentowane w mediach.

Konflikt z Donaldem Trumpem

Rudd pełnił funkcję ambasadora Australii w USA od 2023 roku. Jak poinformował premier Albanese, dyplomata zakończy misję w Waszyngtonie pod koniec marca. Równocześnie potwierdzono, że po odejściu obejmie stanowisko prezesa i dyrektora generalnego Asia Society, jednej z najbardziej wpływowych organizacji zajmujących się relacjami państw Azji z Zachodem. Albanese, komentując decyzję, wyraził uznanie dla pracy ambasadora, wskazując, że Rudd osiągał "konkretne wyniki" w relacjach z USA niezależnie od tego, kto sprawował władzę w Waszyngtonie.

Tłem decyzji o rezygnacji ambasadora ma być trwający od lat konflikt pomiędzy nim a prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem. Rudd wielokrotnie krytykował Trumpa publicznie w przeszłości – jeszcze jako były premier i komentator polityczny – używając ostrych sformułowań pod adresem przyszłego prezydenta USA. Te wypowiedzi wróciły do debaty, gdy Trump ponownie znalazł się w centrum amerykańskiej polityki. Po wyborach prezydenckich w USA Rudd usunął część wcześniejszych komentarzy z mediów społecznościowych.

"Nie lubię cię". Napięcie przeniosło się na oficjalne spotkania

W mediach opisywano, że podczas jednego z oficjalnych spotkań w Białym Domu Donald Trump miał zwrócić się do Rudda wprost, mówiąc, że go nie lubi i prawdopodobnie nigdy nie polubi. Informacje o tej wymianie zdań pojawiały się m.in. w australijskich i międzynarodowych serwisach informacyjnych, które wskazywały, że był to bezprecedensowy sygnał napięcia w relacjach z przedstawicielem bliskiego sojusznika USA. Jednocześnie podkreślano, że Rudd miał przeprosić Trumpa za wcześniejsze wypowiedzi, a prezydent USA miał przyjąć te przeprosiny.

Słowa Trumpa i historia wcześniejszych komentarzy Rudda wywołały w Australii polityczną burzę. Część opozycji domagała się zmiany ambasadora, argumentując, że utrzymywanie dyplomaty w konflikcie z prezydentem USA osłabia pozycję Canberry w kluczowym momencie. Rząd Albanese prezentował stanowisko przeciwne: konsekwentnie bronił Rudda, podkreślając jego kompetencje i efekty pracy w USA. W publicznych komentarzach wskazywano, że relacje australijsko-amerykańskie mają charakter strategiczny i nie mogą być redukowane do osobistych animozji.

Czytaj też:
Netanjahu zabrał głos. Izrael oskarża Australijczyków


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Politico
Czytaj także