Misja Obserwacyjna ONZ ds. Praw Człowieka na Ukrainie potwierdziła śmierć 2514 osób cywilnych. Kolejnych 12 142 osób zostało rannych w wyniku działań wojennych prowadzonych przez Rosję.
Tak wysoka liczba ofiar sprawia, że miniony rok zapisał się jako najbardziej tragiczny pod względem strat wśród ludności cywilnej od rozpoczęcia inwazji. Dane ONZ pokazują wyraźny trend wzrostowy w porównaniu z poprzednimi latami konfliktu. "Łączna liczba zabitych i rannych w 2025 roku była o 31 proc. wyższa niż w 2024 (2088 zabitych, 9138 rannych) oraz o 70 proc. wyższa niż w 2023 (1974 zabitych, 6651 rannych)" – wskazują autorzy raportu.
Szefowa misji HRMMU Danielle Bell nie pozostawia wątpliwości co do przyczyn pogorszenia się sytuacji ludności cywilnej. – Wzrost ten wynikał nie tylko z nasilenia działań wojennych na linii frontu, ale także z szerszego stosowania broni dalekiego zasięgu – wyjaśniła.
Putin podjął decyzję po rozmowie z Trumpem?
Analiza danych dotyczących ofiar wśród ludności cywilnej pokazuje także wyraźne fazy zaostrzenia działań zbrojnych. Bloomberg, powołując się na tajny raport opracowany na potrzeby rządów europejskich, wskazuje na powtarzalny wzorzec eskalacji uderzeń. Z dokumentu wynika, że Rosja znacząco zwiększyła liczbę ataków wymierzonych w cywilów po tym, jak prezydent Donald Trump podjął inicjatywy zmierzające do zakończenia wojny w Ukrainie.
Z raportu wynika, że ponad dwa tysiące cywilnych ofiar śmiertelnych odnotowano po rozmowie telefonicznej Donalda Trumpa z Władimirem Putinem w marcu. Kolejna fala eskalacji nastąpiła po majowym spotkaniu rosyjskich i ukraińskich przedstawicieli, pierwszym takim kontakcie od trzech lat. Wówczas doszło do 40 najsilniejszych rosyjskich ataków w całej historii konfliktu.
Autorzy raportu ONZ podkreślają przede wszystkim wzrost liczby poszkodowanych w wyniku użycia dronów krótkiego zasięgu. Jak zaznaczyła Bell, ich powszechne stosowanie sprawiło, że liczne tereny położone blisko linii frontu stały się w praktyce nie do zamieszkania.
Dokument wskazuje także na narastającą liczbę ataków rakietowych na centra miast z użyciem broni dalekiego zasięgu, które odpowiadają za 35 proc. wszystkich ofiar śmiertelnych wśród ludności cywilnej. Jednocześnie coraz częściej celem są obiekty infrastruktury energetycznej, co prowadzi do odcięcia tysięcy osób od energii elektrycznej i ciepłej wody oraz dodatkowo zaostrza kryzys humanitarny.
Czytaj też:
Putin podpisał dekret. Rosja przejęła oddziały polskiej spółkiCzytaj też:
Koniec floty cieni? Wielka Brytania gotowa przejmować rosyjskie tankowce
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
