Chodzi nie tylko o straty poniesione do tej pory w wojnie z Iranem. Z analizy portalu The Intercept – od października 2023 (atak Hamasu na Izrael) roku na Bliskim Wschodzie zginęło lub zostało rannych prawie 750 amerykańskich wojskowych. W USA wprost pojawiły się oskarżenia o niewłaściwe przygotowanie amerykańskich baz na Bliskim Wschodzie.
Dowództwo USA zaniża straty?
CENTCOM miał jednak przekazywać mediom nieaktualne dane. W poniedziałkowym oświadczeniu rzecznik dowództwa, kapitan Tim Hawkins, podał, że od początku operacji "Wielka Furia" przeciwko Iranowi rany odniosło około 303 żołnierzy. Zdaniem portalu liczba ta nie uwzględniała m.in. co najmniej 15 rannych w ataku na saudyjską bazę lotniczą Prince Sultan, który miał miejsce w piątek.
Urzędnik departamentu obrony, który miał rozmawiać z portalem anonimowo, określił te praktyki jako "tuszowanie ofiar". W ocenie rozmówcy zarówno sekretarz obrony Pete Hegseth, jak i Biały Dom usiłują utrzymać prawdziwą skalę strat w tajemnicy.
Pentagon nie przygotował baz na Bliskim Wschodzie na ataki?
Emerytowany generał Joseph Votel, były dowódca CENTCOM, powiedział z kolei, że Pentagon od lat wiedział o zagrożeniu atakami dronów i rakietowymi na amerykańskie bazy w regionie w razie konfliktu zbrojnego, ale zareagował zbyt późno. Jak mówi, było jasne, że Iran odpowie atakiem na bazy USA. "Powinniśmy byli to przewidzieć i się przygotować" – dodaje.
Podobną ocenę sytuacji wyraziła Jennifer Kavanagh z think tanku Defense Priorities: "Od lat było wiadomo, że tanie drony i pociski rakietowe stanowią poważne zagrożenie dla amerykańskich instalacji. Pentagon jednak niewiele zrobił, by wzmocnić ochronę baz. Brak inwestycji w infrastrukturę był świadomym wyborem".
"CENTCOM i Biały Dom powinny dostarczać rzetelne i aktualne informacje"
Przypomnijmy, że w rezultacie ataków armii irańskiej i Korpusu Strażników Rewolucji (IRGC) amerykański personel wojskowy w regionie został przeniesiony z baz do okolicznych hoteli i budynków cywilnych. Irański minister spraw zagranicznych Seyed Abbas Aragczi oskarżył wówczas USA o wykorzystywanie cywilów z państw Zatoki Perskiej jako "żywych tarcz".
"The Intercept" zwraca ponadto uwagę, że oficjalnie podawane statystyki ofiar nie obejmują kontraktorów pracujących dla armii USA. W samym 2024 roku odnotowano wśród nich blisko 12 900 obrażeń, w tym ponad 3700 poważnych.
Jennifer Kavanagh skonstatowała: "CENTCOM i Biały Dom powinny dostarczać rzetelne i aktualne informacje o kosztach i ofiarach tej wojny. To amerykańscy podatnicy ją finansują, a ich dobrobyt jest przez ten konflikt podważany".
Czytaj też:
Fala dymisji w Pentagonie. Generałowie odwołani ze stanowiskCzytaj też:
Trump grozi Iranowi eskalacją. "Następne są mosty, a potem elektrownie!"
