Strategia wojenna
  • Marek Jan ChodakiewiczAutor:Marek Jan Chodakiewicz

Strategia wojenna

Dodano: 37
Żołnierze, zdjęcie ilustracyjne
Żołnierze, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Obraz Military_Material z Pixabay
CYBERONUCA | Sprawy wojskowe podlegają sprawom politycznym, a w tym sensie strategia wojenna jest częścią strategii politycznej. Jest ona jednak na tyle ważna, że warto poświęcić jej osobne rozważania.

Najwięcej o strategii wojennej nauczyłem się od mego przyjaciela, śp. Władka Jajko herbu Jelita. Urodzony w USA, był synem oficera II RP. Studiował m.in. w Columbia University, jednym z jego profesorów był wyśmienity Oskar Halecki.

Władek służył przez kilkadziesiąt lat w wojsku, w lotnictwie, w rozmaitych miejscach i na rozmaitych funkcjach. Głównie miał do czynienia z operacjami specjalnymi i działalnością wywiadowczą i kontrwywiadowczą: od Wietnamu do Afganistanu.

Po przejściu na emeryturę służył dalej na wysokich stanowiskach w Pentagonie. Wykładał też u nas w uczelni. Śmieję się do dzisiaj, że nawet jego oficjalna biografia jest tak napisana, że nic o nim nie wiadomo, a już nie wiadomo napewno w jakie awantury się pakował.

Powiem tak: jak w połowie lat osiemdziesiątych Henio Skwarczyński z Pomostu wpakował nas w awanturę w ramach której mieliśmy się znaleść w Afganistanie (a na dowódcę naszego wyznaczono Rafała Gan Ganowicza) to Generał Walter Jajko z ramienia Defense Intelligence Agency był szefem uzbrojenia mudżahedinów – o czym naturalnie nie wiedziałem. Na szczęście mój obecny szef – a wtedy doradca Ronalda Reagana od spraw sowieckich – przekonał prezydenta USA, żeby wysłał Stingery a nie nas. I stąd mogę o tym sobie spokojnie wspominać, bo tak by nas pewnie nie było.

"Strategia militarna to zastosowanie przemocy w celowy, racjonalny sposób"

Przez dziesięć bodaj lat suszyłem głowę Generałowi aby napisał książkę o strategii wojennej. Zebrał wszystkie materiały, napisał plan pracy, wprowadzenie. I umarł. Wydaliśmy wstęp jako broszurę, wprowadzenie do tematu.

Władek pisał tak: „strategia militarna to zastosowanie przemocy w celowy, racjonalny sposób dla celów politycznych”. Podkreślał, że „wojna to prawdziwie ultima ratio”. Ale wojna to również paradoks, osobisty i polityczny: „Wszystkie wojny są straszliwe, ale – mimo tego – mogą być użyteczne, efektywne, potrzebne i usprawiedliwione”.

Aby zrozumieć co miał na myśli, trzeba było wejść do niego do biura. Na ścianie miał cztery obrazy. Pierwszy to św. Maria, którą Polacy uważają za Naszą Panią Królową Polski i Królową Miłosierną. Drugi to Sun Tzu, który wykoncypował wojnę bez wojny. Trzeci wizerunek to marszałek Józef Piłsudski, którego się uważa za architekta wiktorii nad bolszewikami pod Warszawą w 1920 r. A na czwartym obrazie był generał William Tecumseh Sherman, który prowadził bezlitosną wojnę totalną aby zachować Unię.

Ta czwórka była przewodnikami generała Jajko aby, po pierwsze, nienawidzieć bezsensownej przemocy („jeśli działania militarne nie mają [sprawiedliwego] celu politycznego, to są one zaledwie rzezią i mordem”); po drugie, preferować ruchy, które wymuszają na wrogu poddanie się bez ubiegania się do przemocy; po trzecie, popierać wojnę sprawiedliwą jako moralną, choć makabryzną drogę do pokoju; oraz, w końcu, okazać miłosierdzie pokonanym.

Autor ostrzegał, że „bez względu na to jak bardzo jest intelektualna i artystyczna, błyskotliwie wymyślona i elegancko wykonana, strategia to ćwiczenie w zwykłym i pozbawionym znaczenia rzemiośle o ile nie jest przeprowadzana w pogoni za politycznym celem”. Ponadto „Wyniki są celami strategii militarnej... Środki są instrumentami, które stosujemy aby osiągnąć owe cele. Składają się na nie zapasy ludzi, pieniędzy i materiałów – a w tym i ludzkiego wysiłku, poświęcenia, sprawności, talentów i zrozumienia”.

"Ćwiczenie stałej, zdeterminowanej woli"

Najważniejsza w opracowywaniu i wdrażaniu strategii militarnej jest wola: „Ćwiczenie stałej, zdeterminowanej woli... jest najważniejszym, krytycznym czynnikiem aby przemóc przeszkody, poświęcenia i opozycje do osiągnięcia swych celów”. W tym sensie „strategia jest po prostu intelektualnym wysiłkiem aby uporządkować następujące czynniki – cele, sposoby, środki – oraz praktycznym wysiłkiem aby zastosować je na swoją korzyść przeciwko wrogowi”.

Nie istnieje strategia powszechna, którą można stosować w każdym wypadku. Wprost przeciwnie. Każda sytuacja militarna wymaga osobnej, nowej strategii. A każda strategia wymaga sprawnego połączenia wszystkich możliwych narzędzi sprawowania władzy (tools of statecraft). „Wymagania wojny nowoczesnej, w jakimkolwiek przebraniu, wymagają sukcesu w wdrażaniu ruchów koordynacyjnych strategii mlitarnej wraz z innymi instrumentami sprawowania władzy oraz jednoczesnego poparcia od nich, a więc dyplomacji, akcji politycznej, operacji informacyjnych, wywiadu, wojny ekonomicznej, etc”.

Władek uznawał, że wiedza (intelligence), a więc wiedza wywiadowcza jest niezbędna do tworzenia strategii. Wojny nie można znać ani kontrolować. Stąd potrzeba specyficznej wiedzy. „Zadaniem wywiadu jest zastąpić założenia faktami. Dlatego wiedza wywiadowcza jest fundamentem strategii. Wiedza wywiadowcza jest obecnie najważniejszym pryncypium walki: jest jej przewodnikiem, informatorem, nasącza formułowanie strategii oraz egzekucję operacji. Wiedza wywiadowcza ma do spełnienia rolę niezastąpioną”.

Aby wroga zrozumieć, czasami potrzeba „penetrujący kontrintuicyjny wgląd... Ostre, penetrujące i wnikiliwe zrozumienie dziwacznego sposobu myślenia wroga, mimo, że straszliwie trudne, jest niezbędnym zadaniem wywiadu”. Jednym z najważniejszych składników wiedzy wywiadowczej, a więc narzędzi wojaczki, jest otumanianie czy zwiedzenie (deception). „Otumanianie wyjątkowo daje nam fundament, który wytwarza dla nas korzyść, krzywiąc fakt i oszukując fikcją, w ten sposób zamącając różnicę między prawdziwym i nieprawdziwym i dlatego niszcząc racjonalność w wiedzy wywiadowczej, strategii i polityce”.

Technologia

Następnym czynnikiem bez którego nie można się obyć w strategii to technologia. „Jest jasne, że technologia przekształciła woję... W czasach nowoczesnych, technologia i jej taktyka stały się podstawowymi wyrazami wojaczki”. Mamy tu do czynienia z „Lawiną Technologiczną”. Dotyczy to szczególnie spraw cyberwojaczki. „Cyberwojnę często uważamy za broń masowego zaburzenia; może też być bronią masowej destrukcji”.

Według autora, „Pryncypia wojny są męczącym błędem, który akceptuje się jako prawdę poprzez jego trwałość, stosowani i autorytatywne powtarzanie. W praktyce są to pryncypia operacyjne”.

Innym zjawiskiem jest asymetryczność w wojnie. „Asymetryczna wojaczka to nic innego niż stosowanie przez adwersarza jego silnych punktów aby uzyskać przewagę nad rozpoznanymi słabymi punktami wroga. Najbardziej niebezpieczną asymetrią jest niedostateczność koncepcji w polityce i strategii”.

Pamiętajmy, że „nieustępliwość wojny” to fakt, ale sama wojna została przetransformowana. „Wojna już nie jest definitywna”.

"Nie istnieje już różnica między pokojem a wojną"

Przeklęty wiek XX zostawił nam zatrutą spóściznę. Jest nią przede wszystkim „zniszczenie różnicy między żołnierzem a cywilem, walczącym a nie walczącym, frontem a zapleczem, i – w końcu – między pokojem a wojną”. W rezultacie tego „już nie istnieje ważna, praktyczna, rozpoznawalna różnica między pokojem a wojną”. Oznacza to, że „nie istnieją już okresy wojny i inne niż wojenne. Po prostu istnieje continuum wojny, chociaż objawiającej się pod różnymi postaciami. Jeśli wojna to polityka prowadzona innymi sposobami, to teraz polityka to wojna, w której się bije innymi środkami. Mówiąc krótko, pokój to zaledwie wojna, gdzie ma miejsce walka czasami w formie zbrojnej i środkami zbrojnymi, a innymi razy za pomocą nie koniecznie nieuzbrojonych, formach i środkach bez przemocy. Konflikt jest teraz norm i akceptuje się go oraz traktuje jako prawie zwykły sposób na prowadzenie relacji między państwami”.

I niestety, w związku z tym, należy konkludować, że „zaakceptowanie zdegenerowanych praktyk nowoczesnej wojny jako norm jest jednym ze zgubnych – naprawdę niemoralnych – fundamentalnych i głębokich ruchów wywrotowych przeciw podstawom Cywilizacji Zachodniej”. Ma to swe korzenie w naturze dnia dzisiejszego. „Obecnie strategia militarna jest bezpowrotnie napędzana i osadzona w politykierstwie i udawanych zasadach niż w polityce”. Dlatego też „mamy do czynienia z poważnie osłabioną zdolnością aby zrozumieć i sformułować strategię. To niezdolność osiągnęła stadium kryzysowe”.

I pamiętajmy, że “wojna pozostaje aktem politycznym w pogoni za celem politycznym. W tym sensie, wojna jest podatna na rygorystyczną, racjonalną analizę, a analiza wojny jest główną metodą strategii”.

Śp. Generał Walter Jajko – non omnis moriar.

Marek Jan Chodakiewicz
Washington, DC, 17 marca 2021

General Walter Jajko, Military Strategy: Thoughts Toward a Critique (Washington, DC: The Institute of World Politics Press, 2014).

Czytaj też:
Cyberonuca: Strategia
Czytaj też:
Cyberonuca: Strategia II

Źródło: DoRzeczy.pl
+
 37
Czytaj także