– Rosja prowadzi inwazję na Mołdawię od wewnątrz. Nie musi jej atakować zbrojnie od zewnątrz, używając żołnierzy – tłumaczy były szef rumuńskiego ministerstwa obrony Vasile Dincu. Wypowiedzi polityka cytują rumuńskie i mołdawskie media.
Silne wpływy Rosji, niespokojna sytuacja w Mołdawii
Jak wskazuje Dincu, Moskwa jest w stanie destabilizować sytuację w Mołdawii, ze względu na silne wpływy Rosji w tym kraju.
Były minister obrony Rumunii podkreśla, że mołdawskim politykom jest bardzo trudno "zachować minimalną równowagę" między wpływami europejskimi a rosyjskimi.
– Mołdawia jest w niebezpieczeństwie, ale nie z powodu niebezpieczeństwa ataku militarnego – tłumaczy Dincu.
Polityk wskazuje, że działania Moskwy mają doprowadzić do powstrzymania proeuropejskiego kursu Kiszyniowa.
Rosja może zaatakować kolejny kraj. Szef wywiadu podał datę
W połowie grudnia szef wywiadu Mołdawii Alexandru Musteata ostrzegł, że siły zbrojne Rosji mają plan ataku na jego kraj w 2023 r.
Według wojskowego, rosyjska inwazja na Mołdawię uzależniona jest od sytuacji na terytorium ogarniętej wojną sąsiedniej Ukrainy.
– Pytanie nie brzmi, czy Federacja Rosyjska zaatakuje terytorium Mołdawii, ale kiedy to nastąpi: czy na początku roku, w styczniu-lutym, czy później, w marcu-kwietniu – powiedział szef Służby Wywiadu i Bezpieczeństwa, cytowany przez agencję UNIAN.
Musteata oświadczył, że analizowanych jest kilka scenariuszy. Jeden z nich zakłada, że Rosja będzie próbowała przeprowadzić inwazję lądową w kierunku Mołdawii przez południową Ukrainę, żeby stworzyć korytarz do Naddniestrza – separatystycznego regionu Mołdawii.
Zwrócił uwagę, że na terenie Naddniestrza znajduje się "największy w Europie" magazyn amunicji, którego pilnują Rosjanie. Nie wykluczył, że możliwa inwazja Rosji na Mołdawię może wiązać się z użyciem tej amunicji w ewentualnej konfrontacji militarnej.
Czytaj też:
Bośnia i Hercegowina coraz bliżej UECzytaj też:
Rosjanie znów bombardują Ukrainę. Jedna rakieta spadła w Mołdawii
