Po godz. 14 prezydent Karol Nawrocki zainaugurował posiedzenie organu. – Zwołałem posiedzenie RBN, ponieważ w sprawach kluczowych dla bezpieczeństwa RP narasta zbyt wiele pytań, a za mało jest rzetelnych odpowiedzi – powiedział prezydent w części otwartej posiedzenia, inaugurując obrady.
Karol Nawrocki przypomniał, jakie tematy zostaną podjęte podczas posiedzenia Rady. – Punkt pierwszy to zakup uzbrojenia z programu SAFE. Punkt drugi, zaproszenie Polski do Rady Bezpieczeństwa. Trzeci to działanie służb państwowych ws. wschodnich kontaktów marszałka Sejmu – powiedział prezydent.
Dlaczego Tusk wyszedł wcześniej? Zgorzelski zabrał głos
Do posiedzenia RBN odniósł się na antenie TVN24 wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski.
– To było spotkanie niejawne i minister Cenckiewicz, inaczej mówiąc szef BBN-u, został dopuszczony do tego spotkania, tego posiedzenia poprzez decyzje szefa Kancelarii Prezydenta – powiedział polityk PSL.
Parlamentarzysta zwrócił uwagę na zachowanie marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. – Pan marszałek był przygotowany do rozmowy. Też mam wrażenie, że nie był sam, jeśli chodzi o swoje argumenty. Myślę, że tak samo jak czekamy na konferencję prasową prezydenta Nawrockiego, tak – znając duszę polityka Włodzimierza Czarzastego – sądzę, że on także wygłosi kilka zdań do mediów. Jeśli nie dziś, to na pewno zrobi to jutro – podkreślił Zgorzelski.
Przedstawiciel ludowców odniósł się również do wcześniejszego wyjścia z posiedzenia premiera Donalda Tuska.
– Miał swoje obowiązki, zaznaczył że wcześniej wyjedzie i myślę, że nikogo to nie powinno dziwić. Myślę, że uznał, że punkt trzeci nie jest punktem merytorycznym, tylko politycznym. Tak zresztą ja też uważam, bo cóż można w takim punkcie na RBN powiedzieć, co było związane chociażby z przedmiotowym zakresem działania RBN? – mówił Zgorzelski.
Nowe ustalenia ws. kontaktów Czarzastego
Do nowych informacji na temat Rosjanki Swietłany Czestnych, która dwa lata temu nabyła udziały w spółce marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, dotarli dziennikarze "Rzeczpospolitej".
Według gazety, Czestnych pracuje dla Rosyjskiego Domu Aukcyjnego w Petersburgu, w skrócie RAD, której głównym udziałowcem jest inna spółka z Petersburga – St. Petersburg CJSC Russian Jeweller (ma 59 proc.).
"Według oficjalnej bazy SPARK Interfax należy ona do dwóch kobiet: Dinary Usejnowej i Marii Marakowskaj. Co ciekawe, na ich temat próżno szukać informacji" – podkreśla dziennik.
Czytaj też:
Tajemnicze kontakty Czarzastego. Polityk Polski 2050 zabrał głosCzytaj też:
Żukowskiej puściły nerwy na RBN. Nawrocki: Keep calm
