Polski europoseł: Za niemieckie "przywództwo" w Europie dziękujemy

Polski europoseł: Za niemieckie "przywództwo" w Europie dziękujemy

Dodano: 
Ursula von der Leyen i kanclerz Friedrich Merz
Ursula von der Leyen i kanclerz Friedrich Merz Źródło: PAP / Wiktor Dąbkowski
Europoseł PiS Arkadiusz Mularczyk odniósł się do wyrażonych zupełnie wprost przez kanclerza Friedricha Merza żądań do przywództwa Niemiec w Europie.

– Dla wielu Polaków brzmi to przecież jak oczywista prowokacja. Do dziś bowiem Niemcy nie rozliczyły się ze zbrodni drugiej wojny światowej i nie chcą w tej sprawie podjąć z Polską dialogu. Polska nadal czeka na dialog w sprawie reparacji – przypomniał Mularczyk.

Mularczyk: Za niemieckie "przywództwo" w Europie dziękujemy

– Teraz Niemcy nie przystąpiły do programu SAFE – powiedział europoseł, pytając, czy skoro nie potrzebują kredytu na zbrojenia, to czy nie stać ich na wyrównanie krzywd wobec Polski.

– Tymczasem rząd Tuska wprowadza Polskę do programu SAFE, zaciągając ogromny kredyt na absolutnie niejasnych zasadach. Miliardy złotych mają także trafić do niemieckiego przemysłu zbrojeniowego. Podczas głosowania w Sejmie obecny był ambasador Niemiec. Dla wielu to absolutnie symboliczny obraz presji ze strony Berlina.

Mularczyk podkreślił, że Polska potrzebuje silnego przywództwa, ale w Warszawie, a nie realizowania cudzych interesów pod przywództwem Niemiec. Mularczyk zapowiedział demonstrację "stop niemieckiej dominacji", która odbędzie się 21 lutego w Warszawie.

twitter

Program SAFE

SAFE to unijny mechanizm zadłużenia celem finansowania inwestycji militarnych. Chętne państwa UE mogą zaciągnąć pożyczki za pośrednictwem UE. Program jest objęty mechanizmem warunkowości wypłat, podobnie jak przy KPO. Ostateczne decyzje należą do Komisji Europejskiej. Lista projektów, jakie mają być zrealizowane w Polsce nie jest jawna.

Zdaniem opozycji SAFE to "pułapka", żeby wpuścić Polskę w wieloletni kredyt kontrolowany przez Brukselę, podczas gdy Polska mogłaby samodzielnie pożyczyć pieniądze na rynkach światowych. Ponadto SAFE ma zdaniem opozycji rozmywać dobre relacje Polski z USA. Sprzęt wojskowy, który będzie można pozyskać za pożyczone pieniądze ma pochodzić w zdecydowanej większości z produkcji europejskiej lub z Ukrainy.

Analityk i ekspert ds. służb specjalnych dr Rafał Brzeski powiedział, że siły zbrojne Polski są kompatybilne z armią USA i nie wolno dopuścić do mieszaniny ze sprzętem z Europy, bo będziemy mieli sprzętowo marną armię. Jego zdaniem SAFE to „sprytnie pomyślana pułapka”.

W pierwotnych przekazach medialnych przedstawiciele rządu podkreślali, że ponad 80 proc., środków z Unii Europejskiej – początkowo pomijano, że to kredyt – "zostanie wydana w polskim przemyśle zbrojeniowym". Jednak dopytana dokładnie przez dziennikarkę Beatę Lubecką Magdalena Sobkowiak-Czarnecka doprecyzowała i okazało się, że nie do końca tak to wygląda. Przyznała, że jeśli firma produkuje na terenie Polski, płaci podatki w Polsce, zatrudnia Polaków, to będzie kwalifikowana jako polska.

twitterCzytaj też:
Von der Leyen zapowiedziała "kreatywne" odebranie weta. Wielomski ostrzega
Czytaj też:
Centralizacja UE. Weber opowiada o "obywatelach Europy" i chce połączenia stanowisk
Czytaj też:
Niemcy chcą dozbrajać się w USA. Fogiel: W ramach SAFE by nie mogli...

Źródło: X / DoRzeczy.pl / Radio Zet / Radio Wnet
Czytaj także