SAFE to unijny mechanizm finansowania inwestycji militarnych, oparty na wspólnym zadłużeniu, podobnie jak KPO. Polega na zaciąganiu przez część państw członkowskich UE pożyczek na cele obronne oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego. Sprzęt wojskowy, który będzie można pozyskać za pożyczone pieniądze, może być wyłącznie produkcji europejskiej. To oznacza wykluczenie producentów z USA i np. Korei Południowej, a wypłaty transz mogą być powiązane z dodatkowymi warunkami politycznymi i regulacyjnymi. Rząd Donalda Tuska zamierza pożyczyć 43,7 mld euro, czyli ok. 185 miliardów złotych. Spłata ma być rozłożona na 45 lat. Władza zapowiada, że 80 proc. środków będzie wydatkowanych w polskim przemyśle zbrojeniowym. Zaciągnięcie pożyczki musi być zostać przyjęte ustawą w procedurze sejmowej, a ostateczna decyzja należeć będzie do prezydenta.
Brzeski: Nie można wejść w pułapkę SAFE
Analityk i ekspert ds. służb specjalnych dr Rafał Brzeski powiedział w rozmowie z Magdaleną Uchaniuk w Radio Wnet, że Polska nie powinna wchodzić w program SAFE.
– W największym skrócie jest to sprytnie pomyślana pułapka, w którą nie można wejść. Moja opinia – zrezygnować z tej łaskawości unijno-europejskiej – przekazał.
Z wojskowego punktu widzenia rzecz dotyczy utraty kompatybilności polskiej armii z armią Stanów Zjednoczonych. – W praktyce polska dywizja pancerna czy zmechanizowana jest niemal identyczna jak amerykańska jednostka. Mamy pełną wymianę danych, kompatybilność amunicyjną, sprzętową, wymianę danych w czasie rzeczywistym. Praktycznie nie ma różnicy między dywizją amerykańską a polską – powiedział Brzeski.
Wojsko Polskie kompatybilne z armią USA
Jak tłumaczył, kompatybilność z Amerykanami Polska ma w artylerii rakietowej, czołgach, artylerii lufowej, obronie powietrznej średniego zasięgu, myśliwcach, śmigłowcach bojowych, transporterach kołowych, amunicji strzeleckiej, precyzyjnej i systemach komunikacji.
W ocenie analityka zakup większej liczby europejskich systemów uzbrojenia mógłby tę kompatybilność stracić. – Im więcej będzie europejskiego sprzętu w polskiej armii, tym mniej kompatybilna będzie z amerykańską. Będziemy mieli mieszaninę i sprzętowo marną armię – tłumaczył.
Brzeski zaapelował, by nie mieć złudzeń – gdyby w naszym regionie doszło do konfliktu zbrojnego, podstawowe znaczenie miałyby wojska amerykańskie.
Analityk powiedział, że wokół programu SAFE może dojść do odwrócenia uwagi od kluczowej debaty. – Najważniejszym tematem jest SAFE, bo to temat strategiczny. Wobec czego należy zrobić dym i nie dopuścić do merytorycznej dyskusji – ocenił.
Brzeski zaapelował, by patrzeć na sprawy bezpieczeństwa, w tym uzbrojenia w szerszym kontekście geopolitycznym. – W interesie Berlina jest wypchnięcie Amerykanów z Europy. (…) Najbardziej przeszkadza Polska jako barykada – zwrócił uwagę.
Jego zdaniem obok rozbudowy polskich sił zbrojnych, to obecność wojsk amerykańskich w Polsce i Europie Środkowej ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa regionu.
Czytaj też:
SAFE jak KPO? Poseł Konfederacji zwraca uwagę na kontrowersjeCzytaj też:
Saryusz-Wolski o pożyczce SAFE: Podwójny Nelson dla Polski
