Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, który kilka dni temu odbył wizytę w Kijowie, poinformował po spotkaniu z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim w poniedziałek (23 lutego), że Sejm i Rada Najwyższa podpisały porozumienie, którego celem jest przyspieszenie negocjacji akcesyjnych Ukrainy do UE.
Tymczasem wśród państw członkowskich zaczynają pojawiać się pierwsze głosy, że rychłe wejście Ukrainy do Unii Europejskiej jest nierealne. W takim tonie wypowiedziała się austriacka minister ds. Europy, integracji i rodziny Claudia Bauer.
W rozmowie z "Financial Times" austriacka minister odniosła się do apelu prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, który w tuż przed czwartą rocznicą rosyjskiej inwazji wezwał państwa UE do ustalenia ostatecznego terminu przystąpienia Ukrainy do UE, sugerując, że będzie to przyszły rok. Bauer stwierdziła, że 2027 rok to termin "nie tylko ambitny, ale i nierealny".
– Mamy jasne zasady i warunki, na jakich dany kraj może zostać członkiem Unii Europejskiej i zasady te dotyczą wszystkich – podkreśliła minister.
Polityk podała przykład innych krajów, które chcą wstąpić do UE. Wspomniała np. Czarnogórze, która rozpoczęła negocjacje w 2012 r. i chce przystąpić do UE w 2028 r.
– Widzicie, jak daleko zaszli. W przypadku Ukrainy negocjacje jeszcze się nie rozpoczęły, a w niektórych obszarach istnieje ogromna potrzeba reform. Nie możemy stosować podwójnych standardów; nie ma miejsca na procedury przyspieszone – powiedziała Bauer.
Polacy widzą Ukrainę w UE
Zdecydowana większość Polaków popiera członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej, jednak tylko pod warunkiem spełnienia przez nią kryteriów akcesyjnych.
68,9 proc. respondentów, którzy wzięli udział w badaniu CBOS opowiada się za członkostwem Ukrainy w Unii. Jednak większość z tej grupy (57 proc.) uważa, że jej wejście do Wspólnoty powinno nastąpić dopiero po spełnieniu wszystkich warunków akcesyjnych i dostosowaniu prawa ukraińskiego do unijnych wymogów.
Tylko 12 proc. Polaków uważa, że Ukraina powinna zostać przyjęta do UE jak najszybciej, nawet bez pełnej realizacji warunków. Ponad 20 proc. ankietowanych sprzeciwia się akcesji na jakichkolwiek zasadach.
Czytaj też:
Banderowskie flagi w Radzie Najwyższej Ukrainy podczas przemówienia CzarzastegoCzytaj też:
Lisicki: Czarzasty się rozhulał. Ukraina w UE? Ziemkiewicz: Tusk nie może się go pozbyć
