Sprawa Zondacrypto. "Ani przez sekundę nie żałowałem weta"

Sprawa Zondacrypto. "Ani przez sekundę nie żałowałem weta"

Dodano: 
Karol Nawrocki, prezydent
Karol Nawrocki, prezydent Źródło: Przemysław Keler / KPRP
Prezydent Karol Nawrocki oświadczył, że nie żałuje weta ws. kryptoaktywów. Jego zdaniem, afera wokół giełdy Zondacrypto to wina rządu Donalda Tuska.

W piątek (17 kwietnia) Sejm ponownie nie odrzucił prezydenckiego weta do ustawy o rynku kryptoaktywów. Wprowadzała ona m.in. środki nadzorcze, np. umożliwiała Komisji Nadzoru Finansowego wstrzymanie oferty publicznej kryptowalut.

Premier Donald Tusk powiedział, że w sprawie giełdy Zondacrypto poszkodowanych może być ok. 30 tys. osób. Postępowanie w tej sprawie prowadzi prokuratura.

"Ani przez sekundę nie żałowałem weta". Nawrocki o kryptoaktywach

– Ani przez sekundę nie żałowałem tego weta. Odpowiedzialni za te 30 tys. osób, które dziś pozostają w pewnym kryzysie, czy z pewnym problemem, odpowiedzialny jest rząd Donalda Tuska i premier doskonale o tym wie – mówił w piątek (17 kwietnia) w Kanale Zero prezydent Karol Nawrocki.

– Polski rząd miał 11 miesięcy do wdrożenia rozporządzenia Unii Europejskiej MiCA (rozporządzenie ws. rynku kryptoaktywów – red.). Zajęli się tym na sam koniec. Premier nie zdaje sobie sprawy, że przez cały czas działania tej firmy, mówimy tutaj o Zondacrypto, przez 11 miesięcy Krajowa Administracja Skarbowa, prokuratura, polskie służby podległe polskiemu rządowi mogły ten problem rozwiązać – argumentował.

Podkreślił, że informację z polskich służb o tym, co dzieje się wokół Zondacrypto, dostał po pierwszym wecie. Jego zdaniem, "to pokazuje pewną systematykę działania polskiego rządu".

Prezydent: Rząd nie radzi sobie z zabezpieczeniem interesów obywateli

Prezydent przekonywał, że ustawa, którą zawetował, "nie rozwiązałaby problemu, o którym dzisiaj mówimy i świadomość tego pan premier i cały rząd ma".

– Mamy więc rodzaj logiki, w której rząd nie radzi sobie z zabezpieczeniem interesu polskich obywateli, w związku z tym chce cały rynek kryptowalut wyrzucić siekierą z Polski, także tych, którzy działają uczciwie – mówił.

Według Nawrockiego, "tak jak przy łańcuchach nie chodziło o zwierzęta, tak przy kryptowalutach nie chodzi o to, żeby ten system uregulować, tylko o to, żeby wzniecać pewne polityczne boje".

Czytaj też:
Prezydent zapytany o Węgry i Orbana. "Nie wstydzę się"
Czytaj też:
"Ślubowanie" sędziów TK w Sejmie. Prezydent zabiera głos
Czytaj też:
"Czuję żenadę". Nawrocki odpowiada Czarzastemu

Opracował: Damian Cygan
Źródło: Kanał Zero
Czytaj także