"Tusku, Ty będziesz następny". Ogromne emocje po referendum w Krakowie

"Tusku, Ty będziesz następny". Ogromne emocje po referendum w Krakowie

Dodano: 
Premier Donald Tusk i prezydent Krakowa Aleksander Miszalski na spotkaniu otwartym w Krakowie
Premier Donald Tusk i prezydent Krakowa Aleksander Miszalski na spotkaniu otwartym w Krakowie Źródło: PAP / Łukasz Gągulski
Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski został odwołany w wyniku przeprowadzonego referendum. Internauci komentują.

Według wyników exit poll za odwołaniem Miszalskiego opowiedziało się aż 97,8 proc. Krakowian. Co najważniejsze, frekwencja w referendum wyniosła 33,4 proc., co oznacza, że głosowanie jest ważne.

Organizatorzy kampanii na rzecz odwołania prezydenta Krakowa zarzucali Miszalskiemu m.in. zadłużenie miasta, kolesiostwo, nieprofesjonalny audyt przeprowadzony w urzędzie po objęciu władzy po Jacku Majchrowskim. Z kolei sondaż exit poll pokazał, że najważniejszą kwestią, która skłoniła mieszkańców miasta do wzięcia udziału w głosowaniu było wprowadzenie przez prezydenta miasta Strefy Czystego Transportu.

Internet komentuje

Odwołanie samorządowca z Koalicji Obywatelskiej wywołało wiele komentarzy. Bardzo aktywni są zwłaszcza politycy opozycji, którzy wskazują, że przegrana Miszalskiego jest ostrzeżeniem dla Donalda Tuska.

"Mieszkańcy Krakowa pokazali czerwoną kartkę władzy, która przestała słuchać ludzi. Referendum i odwołanie prezydenta miasta to jasny sygnał: Polacy mają dość arogancji, chaosu i lekceważenia obywateli. Politycy Koalicji Obywatelskiej robili wszystko, żeby zniechęcić mieszkańców do udziału w referendum. Straszyli, bagatelizowali, próbowali wmówić ludziom, że ich głos nie ma znaczenia. Przegrali. To bolesna porażka Koalicji Obywatelskiej i kolejny dowód, że społeczeństwo budzi się przeciwko władzy oderwanej od rzeczywistości. Donald Tusk powinien dziś uważnie patrzeć na to, co wydarzyło się w tym mieście" – napisał Mariusz Błaszczak, szef klubu Prawa i Sprawiedliwości.

"Szanowni Państwo, 24 maja 2026 roku skończył się w Krakowie Aleksander Miszalski, jamnik Donalda Tuska" – stwierdził Konrad Berkowicz z Konfederacji.

"Kraków świętuje, podwójnie. Wisełka wraca do ekstraklasy. Miszalski odwołany. Nadzieja na upragnioną normalność" – ocenił senator PiS Włodzimierz Biernacki.

"Głupia władza sprawowana dla pieniędzy i kolesi została przez mieszkańców Krakowa usunięta. Tak się kończy jak nie słucha się Polaków. Tusku, Ty będziesz następny" – napisał Przemysław Czarnek z PiS.

"Dzisiaj Miszalski, za rok Tusk!" – ocenił Sławomir Mentzen z Konfederacji.

"Zmiana! Mieszkańcy zdecydowali! Sytuacja w Krakowie jak w soczewce pokazuje, czym kończą się rządy polityków KO! Kraków i Jego Mieszkańcy zasługują na więcej. W samorządzie potrzebna jest praca, a nie propaganda i partyjne rozgrywki" – napisał rzecznik PiS Rafał Bochenek.

"Jeśli potwierdzi się frekwencja na poziomie 33 proc. to jest to bardzo dobra wiadomość dla opozycji i bardzo zła dla rządzących. Poszli nie tylko wyborcy partii opozycyjnych. A to właśnie o normalsów toczy się w Krakowie teraz, a w Polsce w przyszłorocznych wyborach bój" – ocenił socjolog Marcin Palade.

"Krakowianie zagłosowali dziś przeciwko marnej władzy. Władzy, która zamiast rozwiązywać ich problemy bawiła się na Tik Toku, a na baczność stawała wyłącznie przed mocodawcami z zewnątrz (...) Mieszkańcy Krakowa pokazali, że czerwona kartka w polityce należy się nie tylko za czyste zło, ale też za przeciętność w dobie wielkich wyzwań, które przed nami stoją. Dziś Kraków, jutro – cała Polska. Walczmy" – czytamy na profilu byłego premiera Mateusza Morawieckiego.

"Ważne referendum odwołujące skompromitowanego prezydenta @Miszalski_ to zwycięstwo całej społeczności Krakowa, która pokazała, jak w polityce należy traktować butę i arogancję władzy! @KONFEDERACJA_ w przyśpieszonych wyborach zaproponuje alternatywę – dobry program, uczciwość i zdrowy rozsądek!" – napisała europoseł Konfederacji Anna Bryłka.

"A jednak krakusy poszli po rozum do głowy i wykopali kretyna, który nimi rządził. Bardzo dobrze. Teraz czas zrobić to samo w całej Polsce i pozbyć się durniów, którzy rządzą naszym nieszczęśliwym krajem" – stwierdził Janusz Korwin-Mikke.

"Kraków przypomniał wszystkim politykom, którzy o wyborcach pamiętają tylko przed wyborami, że można jednak przeholować i tych wyborów nie doczekać. Następny prezydent Krakowa powinien o tym pamiętać szczególnie" – oceniła poseł niezrzeszona Paulina Matysiak.

Czytaj też:
KO wymieni premiera? "Sprytna pułapka na PSL"
Czytaj też:
Wszyscy na referendum w Krakowie, czyli "demokraci" przerażeni demokracją

Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: X
Czytaj także