Konfederacja przypomina o Wołyniu. Pięć postulatów do władz Ukrainy

Konfederacja przypomina o Wołyniu. Pięć postulatów do władz Ukrainy

Dodano: 
Wołyń. Zdjęcie ilustracyjne
Wołyń. Zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Vitaliy Hrabar
Konfederacja zainaugurowała VI edycję akcji "Kwiaty Wołynia". Politycy przedstawili pięć postulatów do polski i ukraińskich władz państwowych.

W przededniu 83. rocznicy "Krwawej Niedzieli", uznawanej za kulminacyjny moment zbrodni dokonanych na ludności polskiej na Wołyniu, przedstawiciele Konfederacji oraz Ruchu Narodowego rozpoczęli w Warszawie VI edycję ogólnopolskiej akcji społecznej "Kwiaty Wołynia".

Jak podkreślali organizatorzy, inicjatywa ma na celu upamiętnienie około 200 tys. Polaków zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów z OUN-UPA.

Kluczowym elementem akcji jest rozdawanie w kilkudziesięciu miastach Polski symbolicznych kwiatów lnu oraz ulotek informacyjnych. Organizatorzy wyjaśniali, że błękitny kwiat symbolizuje pamięć o ofiarach, historię polskich Kresów Wschodnich oraz życie brutalnie przerwane przez zbrodnie. Jak przypomniał poseł Krzysztof Mulawa: "O pamięć, nie o zemstę wołają ofiary", podkreślając potrzebę godnego pochówku wszystkich zamordowanych.

Pięć postulatów do władz Ukrainy i polskiego rządu

Podczas konferencji przedstawiono pięć postulatów kierowanych do władz Ukrainy oraz polskiego rządu:

"1. Przeprowadzenie ekshumacji ofiar z bezimiennych miejsc pochówku i zapewnienie im godnego pogrzebu przy udziale strony polskiej.

2. Prowadzenie rzetelnej edukacji historycznej opartej na faktach dotyczących wydarzeń na Kresach.

3. Zaprzestanie kultu działaczy OUN-UPA przez oficjalne władze Ukrainy.

4. Oficjalne przeprosiny ze strony państwa ukraińskiego za popełnione zbrodnie.

5. Wprowadzenie ustawowego zakazu propagowania symboli OUN-UPA".

Uczestnicy konferencji, w tym Anna Świergocka, wyrazili sprzeciw wobec współczesnej polityki historycznej Ukrainy. Wskazywali m.in. na nadawanie jednostkom wojskowym imion postaci związanych z UPA oraz tworzenie miejsc pamięci poświęconych tym osobom. Krytycznie odnieśli się również do postawy prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, zarzucając mu brak zgody na prowadzenie ekshumacji pomimo szerokiego wsparcia udzielanego Ukrainie przez Polskę.

Aleksander Kowaliński, współinicjator akcji, określił wydarzenia na Wołyniu jako zaplanowane ludobójstwo mające na celu eliminację Polaków, a nie jako efekt chaosu wojennego. Przypomniał też przedwojenne korzenie ukraińskiego nacjonalizmu i jego współpracę z Niemcami. Kowaliński skrytykował obecne władze w Kijowie za brak zmiany polityki historycznej i dalsze upamiętnianie odpowiedzialnych za zbrodnie, mimo polskiego wsparcia dla Ukrainy po 2022 roku. Na koniec zaznaczył, że Kresy to nie tylko miejsce tragedii, ale też kluczowy element polskiego dziedzictwa, z którego wywodzili się wybitni twórcy, tacy jak Słowacki, Moniuszko czy Paderewski.

"Haniebne porównania AK i Żołnierzy Wyklętych do zbrodniarzy"

Organizatorzy zaapelowali do polskich polityków i środowisk eksperckich o zaprzestanie – jak to określili – "haniebnych porównań" żołnierzy Armii Krajowej czy żołnierzy wyklętych do sprawców zbrodni na Wołyniu. Podkreślali, że trwałe pojednanie polsko-ukraińskie może opierać się wyłącznie na pełnym wyjaśnieniu wydarzeń historycznych i unikaniu relatywizowania zbrodni jako "wzajemnych walk".

Akcja "Kwiaty Wołynia" będzie kontynuowana w nadchodzący weekend w wielu miastach Polski jako forma upamiętnienia Polaków zamordowanych na Kresach oraz wyraz troski o zachowanie pamięci historycznej.

Czytaj też:
Premier Tusk wzywa władze Ukrainy. "Oczekuję"
Czytaj też:
"Gangsterka i łajdactwo". Deputowana alarmuje ws. Ukrainy

Źródło: Informacja prasowa, DoRzeczy.pl
Czytaj także