Kandydat PiS na premiera zaatakował rządzących polityków ws. cen paliwa.
– Trzeba niebywałej bezczelności PSL-owskiej, żeby robić sobie grafiki na stronie PSL, jak to Milosz Motyka ratuje Polaków i obniża ceny paliwa. To dlaczego Miłosz Motyka w związku z tym złupił Polaków na 4 mld zł i to w okresie szczytu wakacji? Bo przypomnijmy, że cały lipiec i połowa sierpnia Polacy, w tym i turyści i rolnicy, którzy wyjeżdżali w szczycie żniw w pole, byli zmuszeni do kupowania paliwa bez CPN, czyli bez obniżki cen VAT-u z 23 do 8% i bez obniżki cen akcyzy do stawek minimalnych – stwierdził Przemysław Czarnek na konferencji prasowej w Warszawie.
W następnej części wypowiedzi polityk PiS wprost zarzucił rządowi Donalda Tuska, że ten "złupił Polaków" na miliardy zł.
– Dokładnie przez 47 dni płaciliśmy wszyscy za paliwo najdroższe historii Polski, w sytuacji kiedy Orlen zarabia w tym czasie w detalu ogromne pieniądze, ponieważ cena baryłki na rynkach światowych nie kosztuje dzisiaj, nie wynosi ponad 100 czy 120 dolarów, tylko 80 kilka, a cena dolara jest zdecydowanie niższa niż kiedyś. Więc pytanie do pana Miłosza Motyki, do PSL-u, do rządu, do Tuska – dlaczego złupiliście Polaków na blisko 4 mld zł? – kontynuował polityk.
Paliwo w nocy potaniało. Nawet 1,29 zł mniej na litrze
Od poniedziałku w całej Polsce obowiązuje niższy, 8-proc. VAT na benzynę i olej napędowy. Jednocześnie wróciły maksymalne ceny paliw ustalane przez rząd.
Efekty kierowcy zobaczyli już na stacjach. W Warszawie ceny niektórych paliw spadły w ciągu kilku godzin o ponad złotówkę na litrze. Zgodnie z decyzją rządu do końca sierpnia w każdy dzień roboczy minister energii będzie publikował obwieszczenie określające maksymalne ceny paliw na kolejny dzień.
Na poniedziałek ustalono, że litr benzyny Pb95 może kosztować maksymalnie 6,41 zł, Pb98 – 7,20 zł, natomiast oleju napędowego – 7,37 zł.
Czytaj też:
"Wielkie oszustwo". Prezydencki minister uderza w Tuska
