Poniedziałek (31 sierpnia) był ostatnim dniem obowiązywania pakietu CPN (Ceny Paliwa Niżej), czyli obniżonej, 8-proc. stawki VAT i maksymalnych cen benzyny oraz oleju napędowego. Za litr Pb95 trzeba było zapłacić 6,64 zł, Pb98 – 7,46 zł, a diesla – 7,31 zł.
Szturm kierowców chcących zdążyć zatankować przed podwyżką spowodował, że na południu Polski, m.in. w Zakopanem, zabrakło paliwa. Niektóre stacje zostały zamknięte. Na innych zaczęły tworzyć się ogromne kolejki.
Bójka na stacji paliw. Mężczyzna wyciągnął pałkę teleskopową
Na jednej ze stacji paliw w Wałbrzychu (woj. dolnośląskie) doszło do bójki. Nagranie, które trafiło do sieci, odtworzono już kilkaset tysięcy razy (nie udostępniamy go ze względu na liczne wulgaryzmy).
Co widać na filmie? Dwóch kierowców, którzy szarpią się i okładają pięściami. Próbuje ich rozdzielić kobieta, jak wynika z kontekstu – partnerka jednego z nich. W pewnym momencie pojawia się trzeci mężczyzna i wyciąga pałkę teleskopową, którą uderza jedną osobę w nogi. – Wrąbał się w kolejkę i mnie od szmat wyzywa – krzyczała kobieta. – Pani zaczęła! – wtrąciła się inna kobieta, niewidoczna na nagraniu.
"Patrz Pan! Jest Pan jedynym ministrem w historii, za czasów którego wybuchła bójka o miejsce w kolejce do stacji benzynowej. Kozackie, nie?" – skomentował w mediach społecznościowych poseł Prawa i Sprawiedliwości Radosław Fogiel, zwracając się do ministra energii Miłosza Motyki z PSL.
Drastyczny skok cen paliw
W nocy z poniedziałku na wtorek, kiedy skończyła się rządowa tarcza, ceny benzyny i oleju napędowego wzrosły średnio o złotówkę na litrze. Według prognoz serwisu e-petrol.pl, w pierwszych dniach września ceny paliw na stacjach będą wyglądać następująco: 7,38-7,51 zł za litr Pb95; 8,36-8,49 zł za litr Pb98; 8,19-8,33 zł za litr oleju napędowego; 2,89-2,97 zł za litr autogazu LPG.
Program CPN miał złagodzić drastyczny wzrost cen paliw związany z wojną USA i Izraela z Iranem oraz blokadą cieśniny Ormuz, przez którą przechodzi jedna piąta światowego eksportu ropy naftowej i gazu ziemnego LNG. Maksymalne ceny paliw obowiązywały najpierw od marca do lipca, a następnie przez dwa ostatnie tygodnie sierpnia.
Czytaj też:
Prof. Markowski niezadowolony z Tuska: Paliwo powinno być droższe
