Donald Trump po raz kolejny uderzył w rząd Pedro Sáncheza. Tym razem mówił o kryzysie migracyjnym w Ceucie: – Hiszpania będzie zrujnowanym krajem, a ja miałem z nią własne problemy, ponieważ nie zachowuje się zbyt dobrze w odniesieniu do NATO – powiedział Trump.
Prezydent USA zarzucił następnie Hiszpanii, że nie przeznacza na obronność wystarczających środków. – Nie płacą tego, co powinni. To bardzo smutne. Inne kraje płacą, a oni nie chcą. Po prostu mówią, że nie będą płacić. To straszne – stwierdził.
Trump o kryzysie w Ceucie
Trump odniósł się także do sytuacji w Ceucie, hiszpańskiej enklawie w Afryce Północnej. Pod koniec lipca granicę z Marokiem przekrocły tam dziesiątki tysięcy migrantów. Większość z nich później wróciła lub została odesłana do Maroka. Prezydent USA porównał wydarzenia w Ceucie z problemami migracyjnymi Wielkiej Brytanii. – Nie macie tysięcy ludzi po prostu szturmujących wasz kraj. Nigdy nie widziałem czegoś podobnego – powiedział.
Trump już wcześniej ostro komentował sytuację w hiszpańskiej enklawie. Na początku sierpnia podczas posiedzenia gabinetu mówił: – Obserwowałem katastrofę, która miała tam miejsce. Wygląda to jak inwazja na kraj przez tysiące ludzi – stwierdził. Za kryzys obwiniał wówczas politykę władz. – To słabe przepisy, złe zarządzanie, ale przede wszystkim bardzo liberalne prawo – mówił.
Wydatki Hiszpanii na obronność
Drugim punktem sporu pozostają wydatki na obronność. Hiszpania zwiększyła je do około 2 proc. PKB, ale rząd Pedro Sáncheza sprzeciwia się podniesieniu nakładów do 5 proc. PKB. Na szczycie NATO w Hadze w 2025 roku państwa Sojuszu zobowiązały się, że do 2035 roku będą przeznaczać łącznie 5 proc. PKB na obronność i bezpieczeństwo. Z tego co najmniej 3,5 proc. ma trafiać na podstawowe potrzeby wojskowe, a do 1,5 proc. m.in. na infrastrukturę krytyczną.
Hiszpania przekonuje, że jest w stanie realizować uzgodnione z NATO cele wojskowe przy niższych wydatkach.
Czytaj też:
Migranci w Ceucie. Władze podały liczbę napaści seksualnych Czytaj też:
Atak migrantów na Ceutę. Nowy przeciek z policji podważa oficjalną wersję
