Projekt "Poland. More than you expected", za który odpowiada Polska Organizacja Turystyczna ma zachęcić zagranicznych turystów do odkrywania Polski i przełamywać stereotypy dotyczące naszego kraju. Opublikowano właśnie drugą odsło stanowski nę kampanii. Nosi tytuł "Episode 2: Gdansk, Sopot, Gdynia" i zabiera widzów w podróż po Trójmieście. Twórcy spotu pokazują charakterystyczne miejsca oraz nadmorski klimat regionu, zestawiając je z obecnością popularnych postaci. W filmie nie zabrakło ujęć Bałtyku i trójmiejskich krajobrazów. W jednej ze scen Robert Lewandowski i Jesse Eisenberg wspólnie zajadają się goframi z bitą śmietaną. W spocie występuje także Nikodem Rozbicki, który pojawia się tam jako Mikołaj Kopernik. Widzowie zobaczą w nagraniu również byłego prezydenta Lecha Wałęsę.
Nowy spot promujący Polskę. Miażdżące komentarze zalały internet
Już kilka godzin po premierze pojawiły się pierwsze krytyczne komentarze z wielu stron. Niedługo później, w internecie wybuchła prawdziwa burza.
"Nie wiem kto wpadł na pomysł, żeby miasto Heweliusza było promowane przez Kopernika, ale obstawiam że zrobiono pod to grubo opłacone badania. Ten spot to kolejny koszmar, żeby mając taką perełkę jak Trójmiasto tak bardzo byle jak je przedstawić to trzeba mieć naprawdę talent…" – napisał Maciej Bąk z radia ZET.
"Już pomijając to, że spot jest słaby i banalny – kompletnie nie rozumiem tego uwiązania się do konceptu "turystów przyciągną znani ludzie związani z Polską". Przecież nikt nie przyjeżdża do określonego kraju ze względu na polityków czy celebrytów, ale do miejsc i atrakcji" – skomentował Jakub Wencel, dziennikarz "Gazety Wyborczej".
"Kolejny spot mający w zamierzeniu promować Polskę. I kolejny, który nie wiadomo co promuje. Czy jest ktokolwiek na świecie, kto stwierdzi, że Robert Lewandowski tak świetnie wpierdziela gofra, że warto przyjechać do Trójmiasta? Czy większość widzów będzie wiedziała, kto to jest ten starszy pan z wąsem, czy ludzie pomyślą, że twórca spotu znalazł przypadkowego gostka na ulicy? Zero pomysłu. I zarazem wielka sztuka by nie umieć pokazać tego, jak urokliwe jest Trójmiasto" – ocenił Patryk Słowik z portalu Zero.pl.
"A jednak im się udało, spot promujący Polskę (Gdańsk) JESZCZE GORSZY OD POPRZEDNIEGO. (...) Absolutny koszmar. Wstyd. Serio. Nie ma tu ani jednego dobrego momentu. Nic" – dodał od siebie publicysta Wojciech Kardyś.
"Ten spot jest gorszy niż ten o Warszawie. No i wybitna rola Wałęsy" – ocenił Krzysztofs Stanowski, szef Kanału Zero.
"Można wybaczyć jak ktoś popełni błąd, ale jeżeli, z uporem maniaka, ostentacyjnie chce w nim tkwić, pomimo że wszyscy mu mówią, że błądzi, to jakoś nie odczuwasz litości. Robi się przykro i ponuro. Drugi spot jest jeszcze większą szmirą niż ten poprzedni. Trójmiasta jak na lekarstwo, gofry podejrzane, bo nawet nie nadgryzione, Kopernik dominuje, Lech milczy, a Robert z zażenowania lekko sepleni. Nie wiem o co chodzi z tymi spotami. Ktoś oszalał? P.S Szanowni autorzy, z promocją Polski utożsamiają się wszyscy Polacy. Nie torturujcie nas!" – skomentowała posłanka Centrum Izabela Bodnar.
"Dlaczego ktoś to robi mojej Ojczyźnie???" – pyta krótko dziennikarka Karolina Korwin-Piotrowska.
Czytaj też:
"Wybitna rola Wałęsy". Stanowski miażdży nowy spot promujący Polskę Czytaj też:
Obcokrajowcy miażdżą kontrowersyjny spot o Polsce. "Reklama chińskiego smartfona"
