W sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski ankietowanym zadano pytanie: "Kto Pana/Pani zdaniem ponosi największą odpowiedzialność za aferę Zondacrypto i straty klientów giełdy?".
Sondaż: Kto ponosi odpowiedzialność za aferę Zondacrypto?
36,1 proc. respondentów odpowiedziało, że za aferę ponosi odpowiedzialność właścicieli i zarząd giełdy Zondacrypto.
23,0 proc. Polaków uważa, że winny jest poprzedni rząd Zjednoczonej Prawicy.
13,5 proc. badanych twierdzi, że winny jest prezydent Karola Nawrockiego.
9,8 proc. ankietowanych jest zdania, że odpowiedzialny za aferę jest obecny rząd (KO, Lewicy, PSL i Polski 2050).
16,3 proc. respondentów wybrało odpowiedź "nie wiem/trudno powiedzieć".
Afera Zondacrypto. Prokuratura prowadzi śledztwo
Śledztwo w sprawie Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach w kwietniu pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Śledztwo ruszyło po ujawnieniu informacji dotyczących przepływów środków z Zondacrypto. W kwietniu 2026 roku media informowały, że z tzw. hot walleta, czyli internetowego portfela giełdy, w krótkim czasie wytransferowano znaczne aktywa. Saldo Bitcoina miało spaść aż o 99,7 proc., a środki warte ponad 21 mln dolarów trafić na zagraniczne platformy.
Prokuratura zaczęła wówczas badać m.in. podejrzenia oszustwa znacznej wartości, prania pieniędzy oraz działania na szkodę wierzycieli w sytuacji grożącej spółce niewypłacalnością. Postępowanie zostało następnie połączone również ze sprawą zaginięcia Sylwestra Suszka, twórcy BitBaya, który zaginął w 2022 roku.
Postępowanie prowadzi katowicka delegatura Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. Śledczy badają nieprawidłowości finansowe związane z ryzykiem niewypłacalności giełdy, a także podejrzenia dotyczące płatnej protekcji.
W tej samej sprawie wcześniej zatrzymany został były już prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz. Usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokajania wybranej grupy wierzycieli Zondacrypto kosztem pozostałych w sytuacji, gdy giełdzie miała grozić niewypłacalność. Radosław Piesiewicz nie przyznał się do winy. Został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.
W ostatnim czasie zatrzymano również Annę P., Jaromirę W., Rafała Z. oraz Romana Ż. Sąd Rejonowy Katowice-Wschód zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.
Sondaż został zrealizowany przez pracownię United Surveys by IBRIS na zlecenie Wirtualnej Polski w dniach 10–11 września 2026 roku. Sondaż przeprowadzono na reprezentatywnej, ogólnopolskiej próbie 1000 osób metodą mix-mode – z wykorzystaniem wspomaganych komputerowo wywiadów internetowych (CAWI) oraz telefonicznych (CATI). Błąd oszacowania wynosi 3 proc., przy progu ufności na poziomie 0,95.
Czytaj też:
Kaczyński: Tusk i Żurek kłamią, nie wierzcie w te bajki Czytaj też:
"To atak na TV Republika, nie ma cienia dowodu". Sakiewicz odpowiada
