Morawiecki do Tuska: Żądam zwołania posiedzenia Sejmu w trybie niejawnym

Morawiecki do Tuska: Żądam zwołania posiedzenia Sejmu w trybie niejawnym

Dodano: 
Mateusz Morawiecki w Sejmie
Mateusz Morawiecki w Sejmie Źródło: X / PiS
– Żądam niejawnego posiedzenia Sejmu w sprawie informacji, które Tusk otrzymał od szefa CIA – podkreśla Mateusz Morawiecki.

Donald Tusk poinformował w czwartek (10 września), że otrzymał od szefa CIA dokument dotyczący możliwych wydarzeń w najbliższych miesiącach. Premier mówił, że Polska i Europa muszą przygotować się na różne scenariusze związane z sytuacją na froncie rosyjsko-ukraińskim i na wschodniej flance NATO. Wskazał również na zagrożenie prowokacjami i sabotażem wewnętrznym.

Premier nie przedstawił szczegółów raportu. – Należy spodziewać się różnych scenariuszy i Polska i cała Europa musi być przygotowana na różne scenariusze, jeśli chodzi o sytuację nie tylko na froncie rosyjsko-ukraińskim, ale także na wschodniej flance UE – mówił.

Morawiecki wzywa Tuska

Mateusz Morawiecki zabrał głos na wtorkowym posiedzeniu Sejmu, gdzie odniósł się do informacji, jakie premier uzyskał od CIA w ostatnim czasie.

- Żądam zwołania posiedzenia Sejmu w trybie niejawnym na tym posiedzeniu Sejmu. Premier kilka dni temu powiedział, że otrzymał precyzyjne informacje od szefa CIA dotyczące bardzo realnych zagrożeń. Bezpieczeństwa Polski nie buduje się poprzez komunikaty prasowe. Bezpieczeństwo Polski buduje się silną armią, szczelnym, a nie dziurawym budżetem, silnymi sojuszami i przygotowaniem państwa - powiedział Mateusz Morawiecki w Sejmie.

– Pytam zatem: czy jest wzmocniona ochrona polskich portów, polskich lotnisk, centrów danych? Czy Wojsko Polskie postawione zostało w stan podwyższonej gotowości? Czy przygotowane są na potencjalne zagrożenia nasze służby: policja, Straż Graniczna? Wzywam do podjęcia realnych działań wobec poważnego zagrożenia, które może nam grozić w najbliższym czasie - kontynuował były premier.

Doradca Putina grozi Polsce

Nikołaj Patruszew, doradca Władimira Putina, oświadczył, że jeśli Polska zaatakuje Rosję, to przestanie istnieć w ciągu dwóch, trzech dni. – Jeśli Polska podejmie działania militarne przeciwko Rosji, nasz kraj użyje całego arsenału sił i środków – powiedział Nikołaj Patruszew w wywiadzie dla aif.ru.

W ten sposób odniósł się do słów Radosława Sikorskiego, który powiedział 11 września w Kijowie podczas spotkania YES (Yalta European Strategy), że "gdyby Rosja nas zaatakowała i gdybyśmy zdjęli rękawice, myślę, że pokonalibyśmy Rosję dość szybko".

Czytaj też:
Myśliwce NATO zestrzeliły drona nad Litwą. "Rosyjski lub ukraiński"
Czytaj też:
Ławrow stawia warunki Ukrainie. "Nigdy nie zmieniliśmy naszego stanowiska"

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także