Codzienne felietonyPiS i frankowicze

PiS i frankowicze

Protest frankowiczów
Protest frankowiczów / Źródło: PAP / Leszek Szymański
Dodano 52
Tak zwani frankowicze, czyli ludzie, którzy kiedyś zaciągnęli kredyty frankowe, bo wtedy uznali je za korzystne dla siebie, a po kilku latach, po umocnieniu się franka, wpadli w finansowe tarapaty, nie kryją złości w związku z radą, jakiej udzielił im niedawno Jarosław Kaczyński.

Otóż prezes PiS zalecił im, by dochodzili swego w sądach, mimo że w czasie kampanii przed ostatnimi wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi padały obietnice, iż po zwycięstwie jego partia załatwi wszystko za nich na drodze ustawowej, czyli zmusi banki do przeprowadzenia operacji przewalutowania kredytów frankowych, której koszty szacuje się na grube dziesiątki miliardów złotych.

Co dokładnie oznajmił teraz Kaczyński frankowiczom? „Myślę, że powinni wziąć sprawy we własne ręce i zacząć walczyć w sądach. Nie dlatego, żeby nie ufać prezydentowi czy rządowi, tylko dlatego, że prezydent i rząd są w sytuacji, która jest zdeterminowana w wielkiej mierze uwarunkowaniami ekonomicznymi”. Potem podkreślił, iż „rząd nie może podejmować działań, które doprowadzą do zachwiania systemu bankowego”, bo „to byłby straszny cios we wszystkich obywateli, także tych, którzy mają kredyty we frankach. I tego w żadnym wypadku odpowiedzialny rząd nie może zrobić”. Na koniec dodał: „Natomiast w procesach – to na pewno będzie trwało, bo takie procesy długo trwają – będzie można odzyskać różnego rodzaju rekompensaty. To będzie rozłożone w czasie. I z różnych względów będzie nieporównanie łatwiejsze także dla międzynarodowego świata finansowego. Z tym też musimy się liczyć. Taki dzisiaj jest świat, nic na to nie poradzimy”.

Bezsprzecznie Jarosław Kaczyński ma rację, przypominając o jednej z elementarnych powinności władz państwowych – prezydenta i rządu – jaką jest odpowiedzialność za kondycję systemu bankowego. Byłoby jeszcze lepiej, wprost znakomicie, gdyby dokładnie taka sama deklaracja, jaka teraz padła z jego ust, padała także podczas kampanii przedwyborczej, bo przecież nic istotnego się w tej sprawie od tamtej pory nie zmieniło.

Podobnie, jak byłoby znacznie lepiej, gdyby w lipcu 2006 r. Klub Parlamentarny PiS nie zajął stanowiska, w którym sprzeciwiał się dalekowzrocznym posunięciom Komisji Nadzoru Bankowego, prowadzącym do utrudnienia dostępu do kredytów walutowych, w tym także tych we frankach szwajcarskich. Albo, jeszcze lepiej, gdyby Klub Parlamentarny PiS wsparł wówczas KNB w jej zabiegach o położenie tamy rozlewającej się po Polsce fali kredytów walutowych. Treść komunikatu w tej sprawie (tu można znaleźć całość: http://old.pis.org.pl/article.php?id=4415) zaczynała się ten sposób: „Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość z niepokojem przyjmuje zalecenia Komisji Nadzoru Bankowego tzw. >>Rekomendację S<< wprowadzające ograniczenia w dostępności do kredytów walutowych, których głównym skutkiem będzie zmniejszenie możliwości nabywania przez obywateli (szczególnie przez młode osoby) własnych mieszkań”.

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ mpu

Czytaj także

 52
  • OLEK123 IP
    Partia rządząca może i dobrze życzy frankowiczom, ale mając władzę na pewno nie pomogą im legislacją. Skala tych kredytów jest tak duża, że obowiązek przewalutowania ich po kursie zaciągnięcia kredytu mógłby doprowadzić do upadłości banków i pogorszenia współczynników ekonomicznych - a tego, żadna rządząca partia nie chce. Sądzę, że nadzieja jest w sądach bo choć wyroki zapadają to na korzyść konsumentów to banków, wyroków korzystnych jest coraz więcej. Tutaj czytałem komentarze i wyroki dotyczące szeregu wygranych spraw przeciw bankom: http://kredytwefrankach.themi.pl - to daje jakąś nadzieję, że przynajmniej sądy będą sprawiedliwe:)
    Dodaj odpowiedź 5 0
      Odpowiedzi: 0
    • michał IP
      ale ściema
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • Andrzej W IP
        Panie Kaczyński i wy cały PISie, wycofuję swoje poparcie dla was w kolejnych wyborach z uwagi na oszustwo wyborcze w sprawie kredytów walutowych. Nigdy nie głosowałem na POmyje i inne takie. W 2005 i w 2007 też głosowałem na PIS choć jestem antyklerykałem. Tym razem zagłosuję kontrolnie na partie Kukiza (zobaczymy co z tego wyjdzie). Zagłosuję ja i moja rodzina uwikłana w oszukańczy kredyt frankowy razem 4 osoby. Będę namawiał do tego innych. Namawiam do tego innych walutowców, którzy czują się oszukani przez PIS w tej sprawie. Jeżeli oszukaliście w takiej sprawie to w każdej innej też możecie oszukać. Policzcie sobie jeżeli znacie tabliczkę mnożenia.
        Jest 700 tys. kredytów walutowych.
        Jesteście tyle samo warci co PO i banksterska spółka.
        Żegnam
        Dodaj odpowiedź 6 2
          Odpowiedzi: 2
        • mariusz IP
          Pan Gabryel - kolejny klakier Kaczyńskiego,
          który guzik wie o tych umowach kredytowych i plecie takie androny że aż uszy bolą.
          I już zapomniał jak w 2015 wszyscy pisowcy krzyczeli o pomocy, i pomogli, dokładniej - sam Kaczyński właśnie pomógł.
          I nie byłoby w tym niczego dziwnego, gdyby nie fakt, że uregulowanie sytuacji z kredytami indeksowanymi i denominowanymi leży właśnie w interesie państwa i banków, bo jeśli wszyscy kredytobiorcy pójdą do sądów i wygrają - czeka nas tsunami na rynku bankowym!
          A pierwsi już wygrywają i sądy uznają umowy kredytu za nieważne i nakazują rozliczenie!
          Pamiętajcie, że jest instytucja przedawnienia, która może też za chwilę zadziałać na niekorzyść banków - banki po unieważnieniu umowy nie będą miały żadnych praw do zwrotu ani pieniędzy, ani nieruchomości - będzie się działo. Dzięki komu? Dzięki naszemu wszechwiedzącemu Kim Ir Kaczyńskiemu i jego klakierom...
          Tusk rozpieprzył demokrację a Kaczyński zniszczy państwo.
          Dodaj odpowiedź 4 1
            Odpowiedzi: 0
          • Ksawery IP
            Nic redaktor nie pisze o zorganizowanej przez pisowską jaczejkę ferajnę nibyfrankowiczów wałęsającą się po Krakowskim przed oknami urzędującego tam wówczas Bronisława Komorowskiego. Dlaczego redaktorze? A kto wtedy dowodził ta jaczejką? Czy nie był to czołowy wtedy a tym bardziej dzisiaj czołowy propagandysta pisowskiej hałastry?
            Ale jest może to co dzisiaj najważniejsze. Bo co mówi antałkowata pokraka? Ano mówi mamy was frankowicze w głębokim poważaniu, zawsze z was kpiliśmy, byliście tylko nam potrzebni wtedy gdy kiwaliśmy ciemną masę. A już szczytem szyderstwa, cynizmu jest wysyłanie tych ludzi do sądów kiedy przecież doskonale wie, że frankowicze nic nie mogą zwojować, że racja jest po stronie banków a prawnicy zacierają ręce i czekają na frajerów.
            Dodaj odpowiedź 7 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także