Premier Węgier Peter Magyar zwrócił się do rodaków z ostrzeżeniem, że z powodu braku wody w Dunaju elektrownia Paks, która zapewnia niemal połowę krajowego zaopatrzenia w energię, nie może normalnie funkcjonować.
– Drodzy rodacy, mam do przekazania niezwykłą informację. Po raz pierwszy w swojej 42-letniej historii elektrownia jądrowa Paks ma zostać całkowicie wyłączona w ciągu 24–72 godzin z powodu rekordowo niskiego poziomu wody w Dunaju. Oznacza to, że od poniedziałku na Węgrzech spodziewana jest strata 2000 megawatów energii elektrycznej, podczas gdy zapotrzebowanie na energię elektryczną dla ludności i przedsiębiorstw stale rośnie z powodu coraz wyższych temperatur – powiedział.
Brak wody zagrożeniem dla elektrowni
Według Madyara, poprzedni rekord najniższego poziomu wody w Dunaju w pobliżu elektrowni jądrowej odnotowano w 2018 roku i wyniósł on 97 cm poniżej normy. Jednak obecnie rzeczywisty poziom jest aż o 121 cm niższy. Według prognoz hydrologicznych, w najbliższych tygodniach sytuacja ma się jeszcze pogorszyć. Jak przekazał premier, sytuację dodatkowo pogarsza awaryjne zamknięcie dużej elektrowni gazowej Dunamenti z powodu awarii technicznej, co doprowadziło do utraty kolejnych 400 megawatów mocy.
– Dlatego ponowne uruchomienie elektrowni jądrowej w Paks jest zdecydowanie nieoczekiwane. Chciałbym zapewnić wszystkich, że choć takie wyłączenie nigdy wcześniej nie miało miejsca, nie stanowi ono żadnego zagrożenia. Wszystkie kroki podejmowane są zgodnie z najsurowszymi normami bezpieczeństwa – podkreślił szef rządu.
Magyar wezwał dużych odbiorców przemysłowych do dobrowolnego ograniczenia zużycia energii elektrycznej w godzinach szczytu. Dodał również, że przygotowywane są przepisy, które umożliwią regulatorowi przymusowe odłączanie dużych odbiorców od sieci w sposób planowy.
Czytaj też:
USA zniosły sankcje na elektrownię jądrową budowaną na Węgrzech przez Rosję
