Czarnecki o porozumieniu z UE: Zdecydowała wola Jarosława Kaczyńskiego

Czarnecki o porozumieniu z UE: Zdecydowała wola Jarosława Kaczyńskiego

Dodano: 
Europoseł PiS Ryszard Czarnecki
Europoseł PiS Ryszard Czarnecki Źródło: PAP / Leszek Szymański
Jako Prawo i Sprawiedliwość różniliśmy się nie tylko z Solidarną Polską, ale też z Porozumieniem Jarosława Gowina. Solidarna Polska chciała stawiać sprawę ostrzej, było to stanowisko bardziej eurosceptyczne niż PiS, a Porozumienie przeciwnie, chciało zgody, wręcz błagało o porozumienie, prezentowało stanowisko zdecydowanie bardziej miękkie. Jak zwykle decyduje jednak wola Jarosława Kaczyńskiego – mówi portalowi DoRzeczy.pl Ryszard Czarnecki, były wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości.

Czy można mówić, że zostało już wypracowane porozumienie w sprawie budżetu Unii Europejskiej?

Ryszard Czarnecki: Rozmawiamy tuż przed rozpoczęciem szczytu, jestem w Brukseli, trwają ostatnie ustalenia. Porozumienie jest bardzo, bardzo, prawdopodobne. Jednak tak, jak przewidywałem wczoraj, nieformalne konsultacje z prezydencją niemiecką, nie załatwiają jeszcze wszystkiego.

To znaczy?

Mamy grupę państw określaną jako klub skąpców, która to grupa jest pierwszym hamulcowym w Unii Europejskiej. W tej grupie jest Holandia, która ma największy rabat w płaceniu składki w UE, ale także takie kraje jak Szwecja, Finlandia, Dania, Austria. Wydaje mi się jednak, że porozumienie ostatecznie nastąpi i nie będzie musiało dojść do weta. Można powiedzieć, że przebyliśmy już 95 proc. drogi, nie ma już zakrętów, jest ostatnia prosta, ale nie ma jeszcze mety.

Porozumienie i brak weta mocno oprotestowuje środowisko Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry. Czy to jedynie pewna gra w ramach Zjednoczonej Prawicy, realny konflikt i rozłam, czy może po prostu wyrażenie przez SP faktycznych obaw związanych z polską pozycją w Unii?

Zwracam uwagę, że w sprawie tego szczytu mieliśmy realną różnicę zdań w ramach całej Zjednoczonej Prawicy. Jako Prawo i Sprawiedliwość różniliśmy się nie tylko z Solidarną Polską, ale też z Porozumieniem Jarosława Gowina. Solidarna Polska chciała stawiać sprawę ostrzej, było to stanowisko bardziej eurosceptyczne niż PiS, a Porozumienie przeciwnie, chciało zgody, wręcz błagało o porozumienie, prezentowało stanowisko zdecydowanie bardziej miękkie. Jak zwykle decyduje jednak wola Jarosława Kaczyńskiego. Uznał on, że w obecnych warunkach lepsze jest porozumienie i zagwarantowanie środków unijnych nawet w sytuacji, gdy w przyszłości w wielu różnych kwestiach, także praworządności, będziemy spierać się z Unią. Bo żeby było jasne, to porozumienie, które się szykuje na obecnym szczycie, na którym jestem, nie niweluje różnic interesów między nami a różnymi krajami członkowskimi Unii Europejską ani z samą Unią.

Czytaj też:
Prezydent: Jest zarysowane wstępne porozumnienie ws. budżetu


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także