Sprawa mobbingu i łamania praw pracowniczych przez TVN będzie miała ciąg dalszy. Po skardze Kamila Różalskiego, byłego operatora stacji oraz grupy jej współpracowników, kontrolerzy ZUS zamierzają przesłuchać poszkodowanych pod kątem łamania prawa przez wydawcę.
– Cieszę się, że dojdzie do kontaktu z ZUS-em, gdyż przesłuchania mogą potwierdzić tylko jedno: mianowicie to, że mieliśmy stosunek pracy z TVN-em. My, podobnie jak grupa 1800 osób w tej firmie. Mamy nadzieję na kontrolę TVN-u i udowodnienie, potwierdzenie wszystkiego tego, o czym piszemy – powiedział Różalski w rozmowie z Wirtualnymi Mediami.
Od momentu wpłynięcia skargi minęło półtora roku. Jak informuje Różalski przesłuchania będą miały miejsce w połowie maja.
Współczesne niewolnictwo
Sprawa ujrzała światło dzienne po serii wpisów Różalskiego w mediach społecznościowych, w których podzielił się historią swojej współpracy ze stacją. Według byłego operatora, w TVN niezgodnie z prawem miało być zatrudnionych nawet 1800 osób.
"Szantażem (tak jak wszyscy w dziale realizacji) zostałem zmuszony przez dyrektora do rozwiązania umowy za porozumieniem stron i od 1.01.2013 roku z pracownika stałem się współpracownikiem. Od tego momentu ja, moje koleżanki i koledzy byliśmy traktowani jak ludzie drugiej kategorii. Stawaliśmy się ofiarami mobbingu, współczesnego niewolnictwa, wykluczenia zawodowego, szantażu, odwetu" – pisał Różalski.
"Nepotyzm, łapówki, łamanie prawa pracy, szantaż, poniżanie, łamanie RODO i inne patologie stały się chlebem powszednim w TVN" – dodawał były operator stacji.
Różalski był także współautorem listu z 2019 roku do kierownictwa Grupy Discovery, właściciela TVN, w którym zawarto 11 niezgodnych z prawem praktyk stacji. Pismo pozostało jednak bez odpowiedzi.
Co więcej, jak twierdzi operator, dane autorów listu zostały przekazane do Warszawy, narażając ich na odwet ze strony kierownictwa TVN, który w jego przypadku, jak napisał Różalski, "stał się faktem".
Kontrola ZUS
W jednym ze swoim ostatnich wpisów Różalski poinformował o decyzji ZUS o przesłuchaniu współpracowników stacji, które ma mieć miejsce 20 maja.
"ZUS zdecydował jednak o przesłuchaniu naszej grupy. To efekt skargi na pracodawcę - TVN S.A. którą w naszym imieniu 7.10.2019 roku złożył prawnik. Zeznania będziemy składać 20.05.2021. Mamy nadzieję, że dojdzie do kontroli wszystkich umów śmieciowych i B2B w całym TVN'ie i około 450 milionów złotych znajdzie się w kasie ZUS a nie w kieszeniach udziałowców Discovery Inc." – napisał były operator stacji.
W dalszej części wpisu Różalski wyraża nadzieję, że kontrola "obnaży i jednoznacznie skompromituje TVN S.A. oraz Discovery Inc. pokazując skalę łamania prawa w Polsce".
Stacja odpowiada
TVN broni się przed zarzutami, stwierdzając, że wszystkie umowy o współpracy nie naruszały przepisów prawa pracy.
"Warunki zatrudnienia wszystkich osób wykonujących wolne zawody w ramach współpracy z telewizją TVN - w tym operatorów kamer - są zgodne z prawem" – zapewniło biuro prasowe stacji w rozmowie z portalem Wirtualne Media.
Czytaj też:
TVN odpowiada na zarzuty byłego pracownika o "współczesnym niewolnictwie"Czytaj też:
Były pracownik TVN: Stawaliśmy się ofiarami mobbingu, współczesnego niewolnictwa
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
