Błaszczak o zmianach w BOR: Musimy posprzątać po gen. Janickim

Błaszczak o zmianach w BOR: Musimy posprzątać po gen. Janickim

Dodano: 21
Mariusz Błaszczak, szef MSWiA
Mariusz Błaszczak, szef MSWiA / Źródło: PAP / Jerzy Muszyński
Podczas konferencji prasowej Mariusz Błaszczak, minister spraw wewnętrznych i administracji odniósł się do piątkowego wypadku z udziałem samochodu premier Beaty Szydło. Skomentował również zjawisko mowy nienawiści, które pojawiło się w przestrzeni publicznej i w szczególny sposób dotknęło szefową rządu. Minister podkreślił, że zmiany w BOR już trwają, a jego celem jest „posprzątanie po gen. Marianie Janickim”.

Mariusz Błaszczak odniósł się również do informacji o konieczności wprowadzenia zmian w Biurze Ochrony Rządu. – Zmiany w BOR następują. Przynoszą wymierne rezultaty. W 2016 po raz pierwszy przybyło więcej pracowników niż odeszło. W roku ubiegłym przyjęto 137, odeszło 70. Samochód, którym poruszała się premier był samochodem bezpiecznym – mówił.

"Musimy posprzątać po gen. Janickim"

Błaszczak odniósł się również do komentarzy gen. Mariana Janickiego, który z dezaprobatą wyrażał się na temat zabezpieczenia kolumny, w której znajdowała się premier Szydło. – Te negatywne komentarze, które słyszymy, przyjmuję jako komentarze człowieka pozbawionego odrobiny honoru. Pamiętajmy, że gen. Janicki po tragedii smoleńskiej został awansowany przez prezydenta Komorowskiego. Nasze działania związane ze zmianami w BOR przyjmują formę odbudowy etosu służby i profesjonalizmu. Wyciągane są wnioski ze wszystkich zdarzeń – podkreślał szef MSWiA. – Chodzi nam o posprzątanie po gen. Janickim – dodał zdecydowanie Błaszczak.

twitter

"Funkcjonariusze przechodzą specjalistyczne szkolenia"

Szef MSWiA podkreślił, że pomimo konieczności wprowadzenia zmian w funkcjonowaniu BOR, sami funkcjonariusze są bardzo dobrze przygotowani do sprawowania swojej funkcji. – Nie powodujcie presji na oficerach BOR. Oni są świetnie wyszkoleni. Szkoleni są wszyscy funkcjonariusze, a szkolenia są specjalistyczne. Kierowca samochodu był funkcjonariuszem doświadczonym, 15 lat służby – mówił zdecydowanie szef MSWiA. Błaszczak w mocnych słowach skomentował wypowiedzi byłych funkcjonariuszy, którzy pracowali w BOR i innych formacjach. – Ci ludzie szafują życiem ludzkim, chociaż wcześniej formalnie byli szefami służb, które miały bronić życie ludzkie – mówił.

"Apeluję, aby ważyć słowa"

Następnie szef MSWiA zwrócił uwagę na falę „hejtu”, która wylała się w sieci w związku z wypadkiem premier Szydło. – Przestrzegam i apeluję, aby ważyć słowa, aby nie powtórzyły się zdarzenia z jesieni 2010 roku. Wówczas skończyło się tragicznie, doszło do zamordowania działacza PiS. Apeluję o wyważone komentarze, o nie eskalowanie napięć – komentował. – Przypominam, że w nocy z 16 na 17 grudnia próbowano zablokować kolumnę premier Szydło. To byli ludzie związani z totalną opozycją. Kiedy policja podjęła działania, aby ustalić ich tożsamość, ze strony mediów i polityków pojawił się front obrony tych ludzi. Takie działania są groźne bo pokazują, że jest przyzwolenie do agresji i przemocy. Konsekwencją jest choćby atak fizyczny na minister Annę Zalewską. Stop hejtowi, który może przynieść tragiczne skutki – dodał Błaszak.

twitter

Podczas konferencji prasowej, szef MSWiA powiedział również, że premier Beata Szydło „czuje się zupełnie nieźle, a jej samopoczucie jest dobre”. Błaszczak mówił także o stanie dwóch funkcjonariuszy BOR, którzy ucierpieli na skutek wypadku. – Zapoznałem się z ze stanem zdrowia BOR. Szef ochrony pani premier przeszedł operację, która zakończyła się sukcesem. Jego stan jest dobry. Drugi z nich tj. kierowca, wyszedł już ze szpitala – powiedział.

Czytaj też:
Wypadek kolumny rządowej. Premier Szydło transportowana śmigłowcem do Warszawy
Czytaj też:
Dziennikarz Gazety Wyborczej wyśmiewa wypadek premier Szydło. Fala hejtu w sieci

Źródło: TVP Info
+
 21
Czytaj także