Niemiecki dziennik bezlitosny dla Polski. "PiS nie zrobił nic, by chronić ludność cywilną"

Niemiecki dziennik bezlitosny dla Polski. "PiS nie zrobił nic, by chronić ludność cywilną"

Dodano: 11
Prezes PiS Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej w siedzibie partii przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej w siedzibie partii przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie. Źródło: PAP / Radek Pietruszka
"Polska nie ma obecnie systemu obrony cywilnej" –  podaje niemiecki dziennik "Tageszeitung", krytykując działania rządu PiS.

Po wybuchach w Przewodowie, w wyniku którego zginęło dwóch Polaków, kwestia obrony cywilnej stała się jeszcze ważniejsza – pisze korespondentka niemieckiego dziennika "Tageszeitung" ("TAZ") Gabriele Lesser, dodając, że "Polska nie ma obecnie systemu obrony cywilnej".

Lesser: Polska nie ma schronów

Lesser przypomina, że po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę, polski Sejm uchwalił ustawę o obronie Ojczyzny, skreślając 14 innych ustaw, wśród nich tę o obronie cywilnej (projekt zakłada m.in. zwiększenie wydatków budżetowych na obronność oraz podnosi stan liczebny polskiej armii). Dokument został podpisany przez prezydenta Andrzeja Dudę 18 marca.

"Co gorsza: już prawie 20 lat temu posłowie w nowelizacji ustawy usunęli z tekstu definicję »schronu«. W efekcie od 2004 roku nikt nie czuł się odpowiedzialny za utrzymanie schronów, które oficjalnie już nie istniały – podkreśla dalej dziennikarka, dodając, że w ruinę popadły nawet schrony atomowe o wysokim stopniu bezpieczeństwa.

"Choć narodowo-populistyczny PiS, który rządził w latach 2005-2007 i teraz ponownie od 2015 roku, wielokrotnie głośno ostrzegał o zagrożeniach ze strony neoimperialnego supermocarstwa, jakim jest Rosja, nie zrobił nic, by chronić ludność cywilną" – oskarża rządzących Lesser.

Niemiecka oferta dla Polski

Przypomnijmy, że po tym, jak 15 listopada w Przewodowie doszło do wybuchu rakiety, niemiecka minister obrony Christine Lambrecht zaoferowała Polsce wsparcie w zabezpieczeniu przestrzeni powietrznej systemami przeciwrakietowymi Patriot.

W poniedziałek szef MON Mariusz Błaszczak oświadczył, że z satysfakcją przyjął propozycję Berlina i że zaproponuje, by Patrioty stanęły przy granicy z Ukrainą. Jednak dwa dni później minister zmienił zdanie, informując, że proponowane Polsce systemy Niemcy powinny przekazać Ukrainie.

Berlin odrzucił propozycję przekazania systemów Patriot Ukrainie, argumentując, że "system Patriot jest częścią zintegrowanej obrony powietrznej NATO, co oznacza, że jest przeznaczony do rozmieszczenia na terytorium NATO".

Czytaj też:
Niemcy podtrzymują ofertę dla Polski
Czytaj też:
Spór o Patrioty. Duda: Decyzja spoczywa na stronie niemieckiej

Źródło: Deutsche Welle / Tageszeitung
 11
Czytaj także