Wskazał klucz do zwycięstwa PiS. "Jest na wyciągnięcie dłoni"

Wskazał klucz do zwycięstwa PiS. "Jest na wyciągnięcie dłoni"

Dodano: 
Politycy PiS, w pierwszym rzędzie od lewej: Ryszard Terlecki, prezes Jarosław Kaczyński, Janusz Kowalski, Mariusz Błaszczak; za nimi, od lewej: Piotr Gliński, Andrzej Adamczyk i Leonard Krasulski
Politycy PiS, w pierwszym rzędzie od lewej: Ryszard Terlecki, prezes Jarosław Kaczyński, Janusz Kowalski, Mariusz Błaszczak; za nimi, od lewej: Piotr Gliński, Andrzej Adamczyk i Leonard Krasulski Źródło: PAP / Paweł Supernak
Nie ma wroga na prawicy, wrogiem jest tylko Donald Tusk – podkreśla Janusz Kowalski. Poseł przedstawił warunek, jaki musi spełnić Prawo i Sprawiedliwość, aby wygrać wybory w 2027 roku. Według niego, zwycięstwo jest na wyciągnięcie ręki.

Wpis Janusza Kowalskiego pojawia się w atmosferze wewnętrznego konfliktu w Prawie i Sprawiedliwości. Chodzi o spór między Mateuszem Morawieckim, a grupą polityków, chcących odsunąć go na dalszy tor. Dotyczy on przede wszystkim kierunku, w którym powinna podążyć partia. Zwolennicy byłego premiera chcieliby prowadzić partię w kierunku centrum, pozostali – widząc wzrost Konfederacji oraz Korony – woleliby iść bardziej na prawo. Wpis Kowalskiego nie pozostawia wątpliwości po której stronie sporu się plasuje.

Janusz Kowalski: Zwycięstwo PiS jest na wyciągnięcie dłoni

"Zwycięstwo PiS jest na wyciągnięcie dłoni. Wystarczy powtórzyć model kampanii z 2025 r. prezydenta Karola Nawrockiego i odstawić na bok model kampanii z 2023 r." – uważa parlamentarzysta. Zdaniem Kowalskiego, nie byłoby fenomenu Grzegorza Brauna i Konfederacji, gdyby nie lata 2019-2023. "Nie chcę nawet wracać do tego w ilu sprawach Suwerenna Polska miała rację – dziś cały obóz PiS mówi bowiem językiem ówczesnej Solidarnej Polski z lat 2019-2020. To oczywista oczywistość" – wskazał.

"Kluczem do zwycięstwa w 2027 r. jest więc powtórzenie scenariusza z 2025 r. Kandydatem na Premiera, który zjednoczy cały obóz PiS, musi być ktoś nieobarczony polityką lat 2019-2023. Czy to się komuś podoba czy nie. Dla Polski naprawdę należy schować swoje osobiste ambicje. Inaczej Tusk zwycięży, a Konfederacje będą mieć na trwałe powyżej 20 proc." – czytamy we wpisie Janusza Kowalskiego.

Jako przykłady polityków PiS, którzy mobilizują elektorat całej prawicy poseł podał Mariusza Błaszczaka, Przemysława Czarnka, Tobiasza Bocheńskiego, Kacpra Płażyńskiego, Pawła Szefernakera i Zbigniewa Boguckiego.

"W 2027 r. najgorszym z najgorszym scenariuszy dla PiS i najlepszym dla Tuska jest znowu tłumaczenie się z decyzji z lat 2019-2023. Jak PiS poparło kryptoaktywa otwierając się w końcu na najnowsze technologiczne trendy światowe od razu wzrosły notowania, bo to była dobra propozycja dla elektoratu w wieku 20-35 lat do tej pory odwróconego placami do PiS" – stwierdził.

"Nie ma wroga na prawicy"

W ocenie Kowalskiego, dziś jak nigdy potrzebna jest konsolidacja wokół Jarosława Kaczyńskiego i Mariusza Błaszczaka, i walka o każdy głos.

"Podstawą musi być Pakt Senacki Prawicy – nie ma wroga na prawicy, wrogiem jest tylko Donald Tusk. To jest możliwe" – podkreślił. Podsumowując, parlamentarzysta stwierdził, że za dwa lata o tej porze musi dla Polski bowiem powstać rząd stworzony przez suwerennościową prawicę. "Proste. Nadchodzi czas decyzji" – skwitował.

twitterCzytaj też:
Burza podczas pilnego spotkania władz PiS. Ujawniono kulisy
Czytaj też:
Ryzykowny plan Tuska. Chce powtórzyć manewr PiS
Czytaj też:
Narasta spór z Braunem. Prezes PiS: Chcemy jego zdezorientowanych wyborców


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracowała: Anna Skalska
Źródło: DoRzeczy.pl / x
Czytaj także