Postać Justyny Koski-Janusz, sędzi, a jednocześnie gwiazdy serialu TVN "Sąd rodzinny" ma być, według Zbigniewa Ziobry, przykładem tego, jak wygląda sądownictwo pod rządami Donalda Tuska. Były minister sprawiedliwości zaprezentował jej sylwetkę w mediach społecznościowych.
Gwiazda TVN gwarantką "właściwych" wyroków. Ziobro: Tak wygląda "niezależny sąd" po tuskowemu
"Chcecie zobaczyć, jak wygląda 'niezależny sąd' po tuskowemu?" – zaczął swój wpis na platformie X polityk. "Oto ona – Justyna Koska-Janusz. Sędzia z nadania. Zaufana. Sprawdzona. Cyniczna i bezczelna. Wcześniej celebrytka zatrudniona w TVN, dziś gwarantka 'właściwych' wyroków" – napisał. Ziobro podkreślił, że do sprawy księdza Michała Olszewskiego i dwóch urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości nie trafiła ona przypadkiem a na drodze manipulacji. "A gdy już zasiadła na sali, uznała, że to wciąż za mało" – wskazał.
W swoim wpisie Ziobro zwrócił uwagę, że zgodnie z prawem, ławnicy powinni być wybierani do sprawy drogą losowania. "Ale gdy prawo przeszkadza – łamie się je" – zaznaczył. Sędzia Koska-Janusz, czytamy dalej, "dwóch prawidłowo wylosowanych ławników usunęła, bo mogli być niezależni i mieli niemal rok, by przygotować się do sprawy liczącej setki tomów". W ich miejsce – podkreślił polityk – "powołała sobie dwie nowe ławniczki, 'z palca', bez przygotowania i bez znajomości akt (chyba że z TVN-u)". "Idealne, bo łatwe do prowadzenia. I o to chodzi. Tusk już wydał wyrok. TVN już wie, kto jest winny. Teraz trzeba, by 'zaufany' sąd dostarczył wyrok" – podkreślił wiceprezes PiS.
Ziobro: To państwo zemsty
Zbigniew Ziobro wskazał także na jeszcze inny aspekt całej sprawy. Z jego wpisu wynika, że wspomniana sędzia ma z nim osobisty konflikt, bo cofnął jej delegację z Sądu Okręgowego do Sądu Rejonowego, w wyniku czego "straciła prestiż i pieniądze". Polityk poinformował tu, że o tę sprawę Koska-Janusz toczyła z nim spory sądowe i medialne.
"Dla układu to najlepsza gwarancja 'bezstronności'. Gdy wyrok ma zapaść wbrew dowodom, gdy prawo ma być zdeptane, a sprawiedliwość tylko dekoracją – potrzeba właśnie takiej sędzi. Dlatego sądzi Koska-Janusz. I basta. To państwo prawa? Nie – państwo zemsty" – podsumował minister sprawiedliwości w rządzie PiS.
Przypomnijmy, że proces ks. Michała Olszewskiego i dwóch urzędniczek resortu sprawiedliwości ruszył w środę przed Sądem Okręgowym w Warszawie. Stawiane im zarzuty dotyczą rzekomego udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz nieprawidłowego zarządzanie funduszami publicznymi. Obrona duchownego złożyła wniosek o wyłączenie sędzi prowadzącej sprawę ze względu na jej konflikt ze Zbigniewem Ziobrą.
Czytaj też:
"Dożyliśmy ciekawych czasów". Ruszył proces ks. Olszewskiego i byłych urzędniczek MSCzytaj też:
Poseł do Żurka: Będziesz pan siedział. Zobaczymy pana śmiech za dwa lataCzytaj też:
Ziobro: Wesprzyjmy niewinne ofiary władzy Tuska
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
