"Polacy szczerze nienawidzą, kiedy ambasadorzy mylą rolę dyplomaty z rolą namiestnika". Burza po publikacji "Do Rzeczy"

"Polacy szczerze nienawidzą, kiedy ambasadorzy mylą rolę dyplomaty z rolą namiestnika". Burza po publikacji "Do Rzeczy"

Dodano: 
Ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher
Ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher Źródło: PAP / Rafał Guz
Jak ustaliło "Do Rzeczy”, ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Georgette Mosbacher wysłała do premiera Mateusza Morawieckiego list, w którym poucza, co wolno, a czego nie wolno mówić ministrom polskiego rządu ws. stacji TVN. W otoczeniu szefa rządu mówi się o skandalu. Przedstawiamy pierwsze komentarze po naszej publikacji.

Jak dowiedział się właśnie tygodnik „Do Rzeczy”, ambasador przesłała na ręce premiera Mateusza Morawieckiego list komentujący polskie śledztwo ws. śledztwa dotyczącego środowisk neonazistowskich w Polsce oraz materiału telewizyjnego na ten temat wyemitowanego przez telewizję TVN. – Trudno uznać ten list za pismo mające charakter dyplomatyczny. Ton pisma jest niezwykle arogancki – słyszymy od jednej z osób z bliskiego otoczenia premiera Morawieckiego.

Jak dowiedziało się „Do Rzeczy”, ambasador Mosbacher pisze w nim wręcz, że Stany Zjednoczone nie będą tolerować – wypowiadanych publicznie przez polskich polityków – krytycznych słów pod adresem dziennikarzy stacji TVN, którzy zrealizowali materiał o funkcjonowaniu domniemanego nazistowskiego środowiska w Polsce.

Czytaj też:
Kontrowersyjny list amerykańskiej ambasador

Przedstawiamy pierwsze komentarze po naszej publikacji.

twittertwittertwittertwittertwittertwittertwittertwittertwitter

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także