KO nie chce narazić się Brukseli. Impas w koalicji rządzącej

KO nie chce narazić się Brukseli. Impas w koalicji rządzącej

Dodano: 
Władysław Kosiniak-Kamysz (L) obok Donalda Tuska (P)
Władysław Kosiniak-Kamysz (L) obok Donalda Tuska (P) Źródło: Aleksander Zieliński / Kancelaria Sejmu
W koalicji rządzącej zapanował impas ws. złożenia skargi na umowę z krajami Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Jak wynika z ustaleń mediów, Warszawa przybrała postawę bierną i - jak czytamy - ma mieć swój interes.

O tym, że rząd Donalda Tuska nie chce narażać się Komisji Europejskiej w sprawie umowy z krajami Mercosur informuje w niedzielę RMF FM. Chodzi o skargę, jaką w tej sprawie rząd w Warszawie miałby złożyć do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE).

Rozgłośnia przypomina, że w styczniu eurodeputowani opowiedzieli się za złożeniem wniosku do TSUE o wydanie opinii ws. zgodności umowy z krajami Mercosur z unijnym prawem. Wpływ na tę decyzję mieli również polscy eurodeputowani. Z ustaleń dziennikarki radia wynika, że dokument ten nie trafił jeszcze do trybunał w Brukseli, jednak jest już na ostatnim etapie przygotowań w serwisie prawnym PE i wkrótce zostanie wysłany. Taki ruch pozwoli Polsce dołączyć Polsce do postępowania w charakterze tzw. interwenienta, co pozwoli wspierać wniosek i umożliwi pełny wgląd do akt.

Problem z polską skargą ws. Mercosur. "KO nie chce narażać się KE"

Jednocześnie jednak w polskim rządzie trwa dyskusja nad własną skargą Polski do TSUE o stwierdzenie nieważności decyzji Brukseli ws. Mercosur. Orędownikiem takiej inicjatywy jest, jak czytamy, minister rolnictwa Stefan Krajewski. O rozważnie wystosowania skargi resort rolnictwa zwrócił się 6 marca do ministra finansów Andrzeja Domańskiego. Od tego czasu jednak sprawa miał utknąć w martwym punkcie.

Informator rozgłośni przyznał, że dla Polskiego Stronnictwa Ludowego złożenie skargi jest kwestią wiarygodności wobec rolników, natomiast w Koalicji Obywatelskiej "dominują głosy, że umowa jest jednak korzystna dla polskich eksporterów (np. części do maszyn czy usług), a złożenie skargi to ruch konfrontacyjny wobec Komisji Europejskiej". "Trwa więc przeciąganie linii" – czytamy.

– KO nie chce narażać się KE – mówi wprost rozmówca RMF FM.

Co zrobi Tusk?

Ostateczna decyzja w sprawie złożenia skargi będzie należała do premiera Donalda Tuska. Termin na to upływa 26 maja. Obecnie, jak czytamy, odpowiedzialne za sprawę resorty na czele których stroją politycy KO prowadzą analizy. Muszą one uwzględnić wiele czynników, w tym: ryzyko konfrontacji i pogorszenia relacji z Komisją Europejską, szanse powodzenia skargi, bilans handlowy samej umowy dla kraju oraz konsekwencje ewentualnego zignorowania uchwały Sejmu (z 13 marca wzywającej rząd do wniesienia skargi do TSUE) i głosu rolników.

Czytaj też:
Rząd przegapił termin skargi ws. Mercosur? Krajewski wyjaśnia
Czytaj też:
Umowa UE–Mercosur od maja? Bryłka bije na alarm

Źródło: RMF 24
Czytaj także