Prof. Dudek wskazał, że konsekwencje afery wokół upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto mogą być szczególnie dotkliwe dla PiS i innych ugrupowań prawicowych. – Może się okazać, że to Grzegorz Braun będzie beneficjentem tej afery – ocenił w TVN24.
Jego zdaniem ujawniane informacje, w tym dotyczące drogiego zegarka prezesa PKOl Radosława Piesiewicza, mogą być wykorzystywane w wewnętrznych rozgrywkach w PiS przeciwko Jackowi Sasinowi, który w 2016 r. rekomendował Piesiewicza na prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego.
Politolog zastrzegł, że wpływ afery na wynik przyszłorocznych wyborów parlamentarnych jest trudny do przewidzenia. Jak tłumaczył, gdyby wybory odbywały się już jesienią, sprawa mogłaby mieć istotne znaczenie, ale za rok wyborcy mogą już o niej nie pamiętać. Jednocześnie afera może – jego zdaniem – doprowadzić do pogłębienia konfliktów wewnątrz prawicy.
Afera Zondacrypto. Prof. Dudek: Giertych jest niewiarygodny
Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie Zondacrypto. Zarzuty usłyszał m.in. prezes PKOl Radosław Piesiewicz, a sąd aresztował go na trzy miesiące.
W ostatnim czasie media ujawniły informacje o kontaktach polityków prawicy z szefem giełdy kryptowalut Przemysławem Kralem, który miał pójść na współpracę z organami ścigania, w zamian za złagodzenie kary.
Prof. Dudek odniósł się również do faktu, że obrońcą Krala jest poseł KO Roman Giertych. Ocenił, że jego zaangażowanie może być wykorzystywane przez media prawicowe do podważania wiarygodności informacji dotyczących afery. Jak dodał, działania Giertycha to "oczywisty konflikt interesu", a sam polityk KO jest w tej sprawie "niewiarygodny".
Politycy koalicji rządzącej twierdzą, że Kral jest w posiadaniu nagrań obciążających prawą stronę sceny politycznej.
Czytaj też:
Szef Zondacrypto ma nagrania? "Mogą rozbić całą prawicę w Polsce"
