Pomysł znalazł się w programie AfD przed wyborami do Landtagu Meklemburgii-Pomorza Przedniego, które odbędą się 20 września. Partia proponuje utworzenie w ramach policji landowej formacji określanej jako "Grenz- und Rückführungspolizei", czyli policji granicznej i zajmującej się powrotami cudzoziemców – informuje "Rzeczpospolita".
Według programu AfD jej zadaniem miałaby być walka z nielegalną migracją, przemytem ludzi oraz innymi formami przestępczości transgranicznej.
Ugrupowanie zapowiada, że przy tworzeniu nowej formacji chce wykorzystać już istniejące struktury i doświadczenia policji landowej, policji federalnej oraz służb celnych. W tym samym fragmencie programu wymieniono także niemiecko-polskie patrole policyjne.
MSWiA reaguje. "Nie ma możliwości"
O plany AfD "Rzeczpospolita" zapytała polskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. "Nie ma możliwości, żeby przy obecnym składzie polskie MSWiA weszło w jakikolwiek sposób we współpracę z AfD, tworząc z nią wspólne bojówki czy patrole. To partia nacjonalistyczna, posługująca się hasłami skrajnie populistycznymi" – powiedziała gazecie rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka. Jak dodała, do polskiego resortu nie wpłynęło z Niemiec żadne pismo dotyczące takiego przedsięwzięcia.
Program AfD wskazuje istniejące wspólne patrole jako jedną ze struktur, na których AfD chciałaby oprzeć rozwój własnej formacji w ramach policji landowej.
Niemieccy policjanci krytykują pomysł AfD
Propozycja wywołała krytykę w Niemczech. Związek Funkcjonariuszy Policji Kryminalnej (BDK) opublikował oświadczenie zatytułowane "Nikt nie potrzebuje policji deportacyjnej".
Organizacja wskazuje, że obecnie kompetencje poszczególnych służb są już określone: policja landowa wspiera wykonywanie deportacji, natomiast główna odpowiedzialność spoczywa na odpowiednich urzędach do spraw cudzoziemców. Zdaniem BDK problemy we współpracy między instytucjami można rozwiązywać bez tworzenia kolejnej jednostki.
Przewodniczący BDK w Meklemburgii-Pomorzu Przednim Eike Bone-Winkel zarzucił AfD "fanatyzm deportacyjny" i ocenił pomysł jako trudny do realizacji pod względem politycznym i prawnym. Związek wskazuje również na amerykańską agencję ICE jako punkt odniesienia pojawiający się w debacie wokół propozycji AfD.
AfD zapowiada ponadto utworzenie własnego ośrodka detencyjnego dla osób przeznaczonych do deportacji oraz placówki dla cudzoziemców zobowiązanych do opuszczenia Niemiec. Kandydat partii na premiera landu Leif-Erik Holm potwierdzał publicznie, że chce zwiększyć liczbę deportacji i wykorzystać do tego specjalne siły policyjne.
Czytaj też:
AfD może wygrać kolejny land. Fatalne sondaże partii Merza Czytaj też:
Sojusznik AfD rośnie w siłę. Są wyniki nowego sondażu
