Trump udzielił wywiadu izraelskiemu dziennikarzowi Barakowi Ravidowi, który można przeczytać między innymi w piątkowym wydaniu „Jerusalem Post”. Czytamy w nim, że były prezydent USA ma żal do Netanyahu, po tym, jak ówczesny premier Izraela pogratulował wygranej Joe Bidenowi.
– Nie rozmawiałem z nim od tamtego czasu. J…ć go – powiedział Trump.
Były prezydent USA stwierdził, że zrobił więcej dla Netanyahu niż dla kogokolwiek z kim miał do czynienia.
– Pierwsza osoba, która pogratulowała to Bibi Netanyahu, człowiek, dla którego zrobiłem więcej niż dla kogokolwiek, z kim miałem do czynienia. Bibi powinien siedzieć cicho. Popełnił ogromny błąd – powiedział Trump.
Dodał, że ''lubi Bibiego'', ale lubi też lojalność, której zabrakło byłemu premierowi Izraela.
W wywiadzie Trump stwierdził, że gdyby nie decyzja o wycofaniu się z porozumienia nuklearnego z Iranem, to ''Izrael byłyby już zniszczony''. Gazeta ''The Times of Izrael'' podaje, że administracja Bidena zastanawia się nad powrotem do zerwanego w 2015 roku porozumienia, co może być katastrofalne w skutkach dla Izraela.
Trump: Być może przegrałby w wyborach beze mnie
Były prezydent USA uważa, że jego decyzja pozwoliła Netanyahu wygrać wybory parlamentarne.
– Być może przegrałby w wyborach beze mnie, sprawa Wzgórz Golan podniosła jego wynik o 10-15 proc – mówi w wywiadzie były prezydent USA.
Trump w wywiadzie nie odniósł się do kwestii swojej przyszłości politycznej. Były prezydent wciąż ma poważne wpływy w Partii Republikańskiej i nie wyklucza startu w wyborach prezydenckich, które odbędą się w 2024 roku.
Czytaj też:
Były zastępca sekretarza stanu USA: Musimy pozbyć się Łukaszenki z BiałorusiCzytaj też:
Skandal w Partii Republikańskiej. Koalicja LGBT w posiadłości Donalda Trumpa
