"Prawda jest o wiele bardziej niepokojąca dla UE". Eksperci: To Polska ma rację

"Prawda jest o wiele bardziej niepokojąca dla UE". Eksperci: To Polska ma rację

Dodano: 
Premier Mateusz Morawiecki, szefowa KE Ursula Von den Leyen
Premier Mateusz Morawiecki, szefowa KE Ursula Von den Leyen Źródło: PAP/EPA / PASCAL ROSSIGNOL / POOL
Polska ma rację w kwestii supremacji prawnej UE – piszą prof. Stefan Auer i Nicole Scicluny w wydaniu "Politico".

Komisja Europejska podjęła 22 grudnia decyzję o wszczęciu przeciwko Polsce postępowania w związku z poważnymi obawami dotyczącymi Trybunału Konstytucyjnego i jego ostatniego orzecznictwa.

Sprawa ma związek z orzeczeniami TK z 14 lipca 2021 r. i 7 października 2021 r., w których polscy sędziowie uznali postanowienia traktatów unijnych za niezgodne z Konstytucją RP, wyraźnie kwestionując prymat prawa unijnego.

"Poważne słabości UE"

Tymczasem, jak stwierdzają autorzy artykułu opublikowanego w "Politico", to Polska ma rację w sporze z Komisją Europejską.

"Kiedy polski Trybunał Konstytucyjny orzekł, że konstytucja jest ważniejsza od prawa europejskiego, wielu szybko potępiło to posunięcie jako bezprecedensową prowokację, która postawiła kraj na drodze do opuszczenia Unii Europejskiej. Kiedy kraje członkowskie miały szansę uznać nadrzędność prawa unijnego, nie skorzystały z niej. Prawda jest o wiele bardziej skomplikowana i bardziej niepokojąca dla UE. Miejsce Polski w Europie jest nadal dość bezpieczne. Mniej pewna jest natomiast przyszłość UE jako quasi-federacji" – czytamy w artykule.

Prof. Stefan Auer i Nicole Scicluny stwierdzają, że decyzja polskiego TK obnażyła "poważne słabości leżące u podstaw samej tożsamości UE jako wspólnoty prawa" i przypominają, że zasada wyższości prawa unijnego nad krajowym nie została zapisana w dokumencie założycielskim EWG, czyli Traktacie Rzymskim z 1957 r., "ani w żadnym późniejszym traktacie UE".

Ich zdaniem "nadrzędność prawna została raczej ustanowiona przez sam Europejski Trybunał Sprawiedliwości (TSUE) w jego przełomowej decyzji z 1964 r. w sprawie Costa przeciwko ENEL".

"Konsensus co do nadrzędności prawa UE jest daleki od absolutnego" – piszą eksperci i stwierdzają, że wielkim sukcesem UE był fakt, że rządy państw członkowskich podtrzymywały zasadę nadrzędności prawa unijnego nad krajowym przez wiele dziesięcioleci po 1964 r., pomimo braku odpowiednich traktatowych zapisów.

"Co więcej, kiedy państwa członkowskie UE miały możliwość wyraźnego uznania nadrzędności prawa unijnego nad prawem krajowym, nie skorzystały z niej. Nieudany Traktat ustanawiający Konstytucję dla Europy zawierał artykuł zapewniający wyższość prawną UE. Postanowienie to, między innymi, zostało usunięte z jego następcy, traktatu lizbońskiego, po tym jak projekt tworzenia konstytucji UE okazał się dla obywateli Europy zbyt daleko idącym krokiem" – konkludują autorzy.

Czytaj też:
Przyszłość UE. Kuźmiuk: Coraz więcej krajów będzie się buntować
Czytaj też:
Saryusz-Wolski: Jeżeli Polska się ugnie, to pozostali też się ugną

Źródło: politico.eu
Czytaj także