Komisja w Sejmie ws. Pegasusa? Tusk: Na 90 proc. zostanie powołana

Komisja w Sejmie ws. Pegasusa? Tusk: Na 90 proc. zostanie powołana

Dodano: 21
Donald Tusk
Donald Tusk / Źródło: PAP / Wojciech Olkuśnik
Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk wyznał, że jest szansa na powołanie sejmowej komisji śledczej ws. używania systemu Pegasus w Polsce.

Były premier we wtorek w programie "Fakty po Faktach" TVN 24 oznajmił, że do końca tego tygodnia powinno być wiadome, czy uda się zebrać w Sejmie większość potrzebną do utworzenia komisji, która zbadałaby wykorzystywanie oprogramowania do podsłuchiwania telefonów komórkowych w kraju.

"Obsesja kontroli"

Zdaniem Donalda Tuska, obecna władza ma "obsesję kontroli", w związku z czym możliwe jest, iż podsłuchiwano także członków koalicji rządzącej.

– Kupuje się nielegalnie, za miliony złotych, w jakichś bardzo ponurych, bardzo dwuznacznych operacjach, przy pomocy jakichś bardzo szemranych firm, nowoczesne narzędzia do walki z terroryzmem po to, żeby podsłuchiwać senatora, adwokata, prezesa NIK – powiedział lider PO. – Nie przyzwyczajajmy się do tego – zaapelował polityk. I dodał: "Jest to nie do zaakceptowania w żadnej demokracji".

Komisja w Senacie

Na ten tydzień zaplanowano posiedzenia senackiej komisji nadzwyczajnej ws. Pegasusa. Swoje oświadczenie wygłosił m.in. prezes Najwyższej Izby Kontroli. Marian Banaś stwierdził, że "istniejące w Polsce rozwiązania prawne i organizacyjne w zakresie nadzoru i kontroli nad służbami specjalnymi nie gwarantują, że ewentualne nieprawidłowości w ich funkcjonowaniu zostaną skutecznie wykryte i skorygowane". W jego ocenie więc każdy może paść ofiarą inwigilacji. Na pytanie wicemarszałka Senatu, czy uważa, że sam padł ofiarą, Banaś odpowiedział twierdząco.

Jednocześnie Marian Banaś zakomunikował że "po głębokiej analizie dokumentów w NIK" podjął decyzję o "niezwłocznym śledztwie ws. pilnej kontroli doraźnej w zakresie nadzoru państwa nad służbami specjalnymi". – Osobiście uważam, że pan Jarosław Kaczyński, jako wicepremier ds. bezpieczeństwa, powinien stawić się w siedzibie NIK na wezwanie kontrolerów i odpowiedzieć na pytania pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań – mówił.

Do sprawy odniósł się Donald Tusk w TVN 24. – Trudno mi sobie wyobrazić, żeby Kaczyński zdecydował się na takie przesłuchanie, bo to mogłoby oznaczać rzeczywiście koniec PiS i jego kariery politycznej, gdyby rzeczywiście został zobowiązany, skutecznie zmuszony do wyznania całej prawdy o mechanizmach inwigilacji, prześladowaniach opozycji, podsłuchiwaniach i podglądaniach – oznajmił.

Czytaj też:
Andruszkiewicz: Kiedy widzę twarz Tuska, to widzę 13 proc. bezrobocia
Czytaj też:
Lisicki: Pegasus? Pogubiłem się. Ziemkiewicz: Bo to największa afera w dziejach ludzkości
Czytaj też:
Banaś zwolnił Kwiatkowskiego z tajemnicy. "Powiem nie tylko całą prawdę"

Źródło: TVN24
 21
Czytaj także