"Tym bardziej należy głośno powiedzieć". Premier skomentował zachowanie posłów KO i Lewicy

"Tym bardziej należy głośno powiedzieć". Premier skomentował zachowanie posłów KO i Lewicy

Dodano: 
5 Wileńska Brygada Armii Krajowej w marszu. Pierwszy od lewej rtm. Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka".
5 Wileńska Brygada Armii Krajowej w marszu. Pierwszy od lewej rtm. Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka". Źródło: Wikimedia Commons / IPN
Część posłów KO i Lewicy wyszła z sali w trakcie upamiętnienia w Sejmie Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki". "Tym bardziej należy dziś głośno powiedzieć, kto był Bohaterem, a kto zbrodniarzem" – skomentował premier Mateusz Morawiecki.

Z okazji 71. rocznicy zamordowania majora Zygmunta Szendzielarza Sejm uczcił pamięć polskiego żołnierza.

– Wysoka Izbo, 71 lat temu w więzieniu na Mokotowie strzałem w tył głowy został zamordowany major Szendzielarz "Łupaszka" - dowódca 5 Wileńskiej Brygady AK. Wraz z nim komuniście zamordowali trzech innych oficerów towarzyszy walki: podpułkownika Antoniego Olechnowicza pseudonim „Pohorecki”, podporucznika Lucjan Minkiewicz pseudonim "Wiktor" i Henryka Borowskiego pseudonim "Trzmiel". Uczcijmy ich pamięć minutą ciszy – powiedziała marszałek Witek.

Morawiecki: Należy głośno powiedzieć, kto był Bohaterem

W trakcie upamiętnienia część polityków Koalicji Obywatelskiej i Lewicy nie wstała z miejsc, a niektórzy ostentacyjnie wyszli z sali. Gdy po chwili ciszy Sejm zaczął skandować "cześć i chwała bohaterom", z ław opozycji zaczęły dochodzić okrzyki "hańba".

Do zachowania posłów odniósł się Mateusz Morawiecki.

„71 lat temu w więzieniu na Mokotowie strzałem w tył głowy zamordowany został major Zygmunt Szendzielarz Łupaszka - dowódca V Wileńskiej brygady Armii Krajowej” – napisał we wtorek na Facebooku.

Premier przypomniał, że „rocznicę jego śmierci z rąk komunistów Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uczcił minutą ciszy”.

„Nie wszyscy jednak umieli docenić ofiarę, jaką poniósł na rzecz wolności i demokracji. Tym bardziej należy dziś głośno powiedzieć, kto był Bohaterem, a kto zbrodniarzem” – podkreślił.

„Chwała Bohaterom!” – dodał.

Major Łupaszka

W 2013 roku, czasie prac ekshumacyjnych na warszawskich Powązkach, gdzie w latach 1948-1956 komuniści ukryli zwłoki kilkuset żołnierzy podziemia niepodległościowego zabitych w wyniku mordów sądowych, eksperci z Instytut Pamięci Narodowej zidentyfikowali szczątki m.in. mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” oraz mjr Hieronima Dekutowskiego „Zapory”.

Legendarny żołnierz wyklęty i dowódca 5. Wileńskiej Brygady AK, spoczął w kwietniu 2016 roku na Wojskowych Powązkach. Decyzją ówczesnego ministra obrony Antoniego Macierewicza "Łupaszka" został pośmiertnie awansowany do stopnia pułkownika.

W latach 40. i 50. w więzieniu przy Rakowieckiej na warszawskim Mokotowie wykonano ponad 300 wyroków śmierci. Od 2017 r. działa tam Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL.

Czytaj też:
Posłowie KO i Lewicy przeciwko uczczeniu Łupaszki. "Taki obraz wolnej Polski"
Czytaj też:
"To było dla rządu nie do pomyślenia". Turów i Ukraina tematami podcastu premiera


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Facebook / Twitter
Czytaj także