"Terror nuklearny". Zełenski: Nikt w historii się do tego nie posunął

"Terror nuklearny". Zełenski: Nikt w historii się do tego nie posunął

Dodano: 
Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy
Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy Źródło: Facebook
Wołodymyr Zełenski oskarża Rosję o stosowanie "terroru nuklearnego" i chęć "powtórzenia" katastrofy w Czarnobylu. – To pierwszy raz w historii ludzkości – ostrzegł Wołodymyr Zełenski.

Trwa wojna rosyjsko-ukraińska. Cały czas trwa oblężenie Kijowa, jednak walki przeniosły się również w pobliże elektrowni atomowej w Enerhodarze. To największy tego typu obiekt w Europie. W wyniku ostrzału Rosjan w elektrowni wybuchł pożar, jednak jak poinformowały ukraińskie służby, udało się go ugasić.

Zełenski: To atomowy terror

Atak Rosja skomentował prezydent Ukrainy, który opublikował w internecie nowe nagranie.

– Ostrzegamy wszystkich, że żaden inny kraj poza Rosją nigdy nie strzelał do elektrowni jądrowych. To pierwszy raz w naszej historii, pierwszy raz w historii ludzkości. To państwo terrorystyczne ucieka się teraz do terroru nuklearnego – ostrzegł Wołodymyr Zełenski.

Prezydent ostrzega, że Czarnobyl to była globalna katastrofa, z której skutkami walczyło setki tysięcy osób. – Rosja chce to powtórzyć – stwierdził.

– Płonie największa elektrownia atomowa. Rosyjskie czołgi strzelają po blokach jądrowych. Są to czołgi wyposażone w kamerę termowizyjną – wiedzą, po czym strzelają. Były do tego przygotowane – mówi Zełenski.

Ukraiński przywódca rozmawiał w tej sprawie m.in. z prezydentem Joe Bidenem i premierem Borisem Johnsonem.

Wojna na Ukrainie. Front kijowski

Z kolei na froncie północnym ofensywa, która wyszła z terytorium Białorusi, kieruje się na Kijów. Rosjanie skierowali w ten rejon znaczne siły i próbują uformować potrójny pierścień okrążenia od zachodniej strony stolicy. Ukraińskie władze donoszą w czwartek o odbiciu z rosyjskich rąk miasta Bucza oddalonego od Kijowa o około 10 km.

W tym regionie cały czas broni się położony na północ od Kijowa Czernihów. W czwartek rosyjska artyleria ostrzelała tam dzielnicę mieszkalną – przekazał portal Hromadske. Podano, że w wyniku ostrzału zginęły co najmniej 22 osoby, ale liczba ofiar rośnie.

Ciężkie walki na południu

W ciągu ostatnich 24 godzin najwięcej wydarzyło się na południu. Wojska, które najechały Ukrainę z Krymu posuwają się w dwóch kierunkach: na wschód w kierunku atakowanego od pierwszego dnia wojny Mariupola – które zostało już okrążone – i na północ w kierunku północno-zachodnim. Na tym kierunku w środę do ciężkich walk doszło w miejscowościach Basztanka, Tokmak i Wasiliwka. To ostatnie zostało zdobyte. W ręce wojsk rosyjskich wpadł Chersoń – strategicznie położone miasto nad Dnieprem. Oznacza to, że Rosjanie uzyskali przyczółek po zachodniej stronie Dniepru.

Rosyjska flota płynie na Odessę

Wkrótce może zostać zaatakowana także Odessa. W kierunku miasta zmierzają cztery rosyjskie okręty i trzy kutry rakietowe. Informację podało w czwartek za pośrednictwem Facebooka ukraińskie ministerstwo obrony narodowej.

„Na wodach Morza Czarnego odbywa się ruch oddziału desantowego Floty Czarnomorskiej Federacji Rosyjskiej, składającego się z czterech dużych okrętów desantowych i trzech kutrów rakietowych, zmierzających w kierunku Odessy” – przekazano.

Mieszkańcy Odessy od kilku dni przygotowują się na uderzenie. Zamieszone na portalu „Ukraińska Prawa” wideo pokazuje, jak Ukraińcy przenoszą worki z piaskiem do budowania zapór na plaży miejskiej w Odessie. Wojska rosyjskie powoli posuwają się do przodu także na froncie samozwańczych republik Donieckiej i Ługańskiej.

Czytaj też:
"Nie ma dla was ratunku". Zełenski zwrócił się bezpośrednio do Rosjan
Czytaj też:
Rosjanie zabili w Charkowie obserwatorkę OBWE

Źródło: Onet.pl / wp.pl
Czytaj także