Rozkaz opuszczenia Chersonia. Zełenski: Emocje muszą być powściągliwe

Rozkaz opuszczenia Chersonia. Zełenski: Emocje muszą być powściągliwe

Dodano: 
Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy
Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy Źródło:Wikimedia Commons
W przestrzeni medialnej jest dużo radości i to jasne, ale nasze emocje muszą być powściągliwe – skomentował prezydent Wołodymyr Zełenski.

W ostatnią środę Rosja ogłosiła wycofanie wojsk z Chersonia na lewy brzeg Dniepru. Rozkaz wydał rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu po konsultacji z dowódcą armii Federacji Rosyjskiej na Ukrainie – generałem Siergiejem Surowikinem. Rosjanie zdobyli Chersoń na początku marca tego roku, w pierwszych dniach po rozpoczęciu inwazji militarnej na terytorium ukraińskie. To jedyne miasto obwodowe zajęte przez wojska rosyjskie od początku wojny.

Według bliskiego Kremlowi źródła, o wycofaniu wojsk z Chersonia dyskutowano podczas posiedzenia rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa na początku listopada i to nie tylko w związku z trudną sytuacją na froncie, ale także w kontekście możliwego powrotu do negocjacji z Ukrainą.

Zełenski studzi emocje

W nocnym wystąpieniu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski skomentował rozkaz opuszczenia Chersonia przez Rosjan i przeniesienie się wojsk na lewy brzeg Dniepru. Jego zdaniem, obecnie "w przestrzeni medialnej jest dużo radości i to jasne, ale emocje muszą być powściągliwe, jak zawsze w czasie wojny".

– Poruszamy się bardzo ostrożnie, bez emocji, bez zbędnego ryzyka. W naszym interesie jest wyzwolenie całej ukraińskiej ziemi i aby straty były jak najmniejsze. W ten sposób zapewnimy wyzwolenie Chersonia, Kachowki, Doniecka i innych miejscowości – powiedział przywódca.

Podolak: Nie ma oznak

W środę także doradca prezydenta Ukrainy – Mychajło Podolak tonował nastroje w sprawie wycofania się Rosjan z Chersonia.

"Czyny mówią głośniej niż słowa. Nie widać żadnych oznak, że Rosja opuszcza Chersoń bez walki. Część rosyjskich grup jest zachowana w mieście, a dodatkowe rezerwy są sprowadzane do regionu. Ukraina wyzwala terytoria na podstawie danych wywiadowczych, a nie inscenizowanych wypowiedzi telewizyjnych" – stwierdził polityk w mediach społecznościowych.

Czytaj też:
Analiza: Siły rosyjskie weszły w nową fazę
Czytaj też:
"Dużo cierpienia". Amerykański generał oszacował straty armii rosyjskiej

Źródło: Wyborcza.pl
Czytaj także