Premier do mieszkańców wsi: Przepraszamy za nasze błędy

Premier do mieszkańców wsi: Przepraszamy za nasze błędy

Dodano: 
Premier Mateusz Morawiecki
Premier Mateusz Morawiecki Źródło:X / Kancelaria Premiera
Przepraszamy za nasze błędy, potknięcia, grzechy – mówił premier Mateusz Morawiecki podczas spotkania z sympatykami PiS w Narolu (woj. podkarpackie).

– My nie całujemy chleba, by potem wyrzucić go na śmietnik, jak kamery już są wyłączone. My mamy i szacunek do polskiego chleba, i do pracy polskiego rolnika, i do polskiej wsi. Wszystko co robimy właśnie temu ma służyć, po to, żeby polska wieś rzeczywiście potrafiła nie tylko walczyć, ale wygrywać w konkurencji z rolnikami z Europy Zachodniej – stwierdził na poniedziałkowej konferencji prasowej szef rządu.

– Mówimy jasno, że to Rosja ma zapłacić za konsekwencje, skutki kryzysu zbożowego, a nie polski rolnik. Dla nas interes polskich rolników jest najważniejszy i dlatego, nawet jak jesteśmy naciskani ze Wschodu i Zachodu, nie ustępujemy – oznajmił Mateusz Morawiecki.

Morawiecki: Przepraszamy za nasze błędy

Podczas swojego wystąpienia premier kpił z przewodniczącego Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska oraz lidera AgroUnii Michała Kołodziejczaka, który pojechał do Brukseli, aby rozmawiać o przedłużeniu embarga na ukraińskie zboże. – Judasz polskiej wsi, jak tutaj usłyszałem, pojechał do Brukseli po to, żeby pochwalić się, że on załatwi przedłużenie zakazu wwozu ukraińskiego zboża na kolejne dwa miesiące. (...) Przechwalali się, że to jest załatwione. Pojechali z czapką po to, żeby dostać trochę gruszek, a wrócili bez gruszek, bez czapki, bez embarga, niczego nie załatwili. Taką mają skuteczność czy też anty-skuteczność w Brukseli. Nic nie potrafią załatwić, a umizgują się, podlizują się – powiedział Morawiecki. – Aż wstyd patrzeć, co oni tam robią. Nie mają swojej godności, nie mają dumy polskiego rolnika – dodał.

– Drodzy mieszkańcy polskiej wsi, tyle razy zdradzeni przez liberałów z PO, doskonale wiecie, jaka jest różnica między nami a tamtymi. Dlatego przepraszamy za nasze błędy, potknięcia, grzechy, ale popatrzcie na to, jak broniliśmy interesu polskiej wsi wobec Brukseli, Kijowa, Berlina, przed Tuskiem, który chciał zaorać, zniszczyć polskie rolnictwo – mówił szef rządu.

Czytaj też:
"Nie będziemy słuchać Berlina". Premier: Przedłużymy zakaz wwozu ukraińskiego zboża
Czytaj też:
Premier: Polska nie pozwoli, żeby zalało nas ukraińskie zboże

Źródło: TVP Info / DoRzeczy.pl
Czytaj także