Początek współpracy? Przełom w relacjach Morawieckiego z Czarnkiem

Początek współpracy? Przełom w relacjach Morawieckiego z Czarnkiem

Dodano: 
Mateusz Morawiecki i Przemysław Czarnek
Mateusz Morawiecki i Przemysław Czarnek Źródło: PAP
Media donoszą, że Mateusz Morawiecki i Przemysław Czarnek osiągnęli porozumienie. Obaj politycy mają wziąć udział we wspólnej konferencji prasowej.

Jak informuje Wirtualna Polska, do wspólnego wystąpienia obu polityków ma dojść w sobotę 25 kwietnia w Warszawie. Morawieckiemu i Czarnkowi będzie towarzyszył prezes PiS Jarosław Kaczyński. Politycy mają mówić o propozycjach gospodarczych partii oraz pomysłach na "uzdrowienie finansów publicznych".

Jeszcze niedawno były premier odmawiał wspólnych występów z Czarnkiem. Przyznał to sam Kaczyński, kiedy w trakcie jednej z konferencji prasowych powiedział, że proponował Morawieckiemu wspólne wystąpienie, ale spotkał się z odmową.

– Przemek z Mateuszem przełamują lody. Nie ma już obrażania się na rzeczywistość, ma być wspólna praca. Tak jak mówił Jarosław: "dwa płuca" w partii – powiedział jeden z rozmówców portalu.

Co ciekawe, pierwotnie sobotnie wydarzenie było przeznaczone dla Kaczyńskiego i Morawieckiego. Tak informowały grafiki, które pojawiły się w internecie. Ostatecznie na scenie w Zebra Tower w Warszawie wystąpi także Czarnek.

Konflikt w PiS

W poniedziałek wieczorem doszło do spotkania Jarosława Kaczyńskiego, Mateusza Morawieckiego oraz europosła PiS Adama Bielana. We wtorek obaj politycy wystąpili wspólnie na konferencji prasowej. Prezes PiS podkreślił, że trwająca siedem godzin rozmowa przyniosła "kompromis sprowadzający się najogólniej do tego, że działalność stowarzyszenia będzie prowadzona jakby wewnątrz partii".

W czwartek po spotkaniu władz PiS, rzecznik prasowy partii Rafał Bochenek poinformował, że stowarzyszenie Mateusza Morawieckiego jest sprzeczne ze statutem PiS, a to rodzi konsekwencje dyscyplinarne.

Jarosław Kaczyński w piątek podczas konferencji prasowej w Sejmie, powiedział, że "trzeba wybrać – i jasno mówię – że dla ludzi, którzy by się w to angażowali, miejsc na naszych listach nie będzie". – I będą wyciągane także inne wnioski wynikające ze statutu związane z tego rodzaju aktywnością – oświadczył prezes PiS.

Czytaj też:
"Jarek rozgrał to po mistrzowsku". Kuzyn prezesa PiS o sytuacji w partii
Czytaj też:
"Prezesa to dotknęło. Siedzi to w nim". Nowe kulisy spotkania PiS w Krakowie

Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: Wirtualna Polska
Czytaj także