Szef MSZ: Chciałem pilnie rozmawiać z marszałkiem Hołownią. Nie znajdzie czasu

Szef MSZ: Chciałem pilnie rozmawiać z marszałkiem Hołownią. Nie znajdzie czasu

Dodano: 13
Szymon Szynkowski vel Sęk
Szymon Szynkowski vel Sęk Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Szef MSZ objechał europejskie stolice, by przekonywać, iż próba zmiany traktatów UE jest niekorzystna. Chciał porozmawiać na ten temat z marszałkiem Sejmu.

"Wystąpiłem dziś rano z prośbą o pilne spotkanie z Marszałkiem Szymonem Hołownią, chcąc przed posiedzeniem Sejmu przekazać mu informacje nt. stanowisk państw, których stolice w ostatnich dniach odwiedziłem, dotyczących proponowanych przez Parlament Europejski zmian traktatowych w UE" – poinformował minister Szymon Szynkowski vel Sęk.

Rozmowy w europejskich stolicach

Szef MSZ odbył w dniach 28 listopada – 1 grudnia br. szereg konsultacji bilateralnych ze swoimi europejskimi odpowiednikami i innymi partnerami z Czech, Słowacji, Litwy, Łotwy i Danii. "W ramach rozmów w Pradze, Bratysławie, Wilnie, Rydze i Kopenhadze zgodzono się co do konieczności utrzymania jedności Unii wobec wspólnych wyzwań, w tym zwłaszcza kontynuacji wsparcia dla Ukrainy w obliczu rosyjskiej agresji" – wskazano w komunikacie na stronie resortu.

Tymczasem marszałek Sejmu nie znalazł czasu na spotkanie z Szynkowskim vel Sękiem. "Uważam, że Marszałek Sejmu powinien być w tej sprawie wyposażony w bieżące informacje. Pan Marszałek poinformował, że nie znajdzie czasu na spotkanie, inaczej niż ministrowie 6 państw, z którymi się spotkałem się w ostatnich dniach, którzy uważają tę sprawę za ważną i wartą dyskusji. Sejm, ani sejmowa Komisja ds. UE tymczasem kolejny tydzień nie znajduje czasu by zająć się projektem uchwały w tej sprawie, mimo, że Marszałek deklarował, że to dla niego ważna kwestia. Zamrażarka sejmowa działa więc w najlepsze, a otwartość na dialog dotyczy tylko wybranych" – wskazuje minister.

Ruszyły prace nad zmianą traktatów

22 listopada Parlament Europejski przegłosował sprawozdanie z propozycją zmian traktatowych ograniczających m.in. prawo weta. W głosowaniu 291 europosłów było "za", 274 – "przeciw", a 44 – wstrzymało się od głosu. Przeciwnicy reformy uważają, że państwa członkowskie Unii Europejskiej zostaną sprowadzone do roli landów, w praktyce zarządzanych centralnie z Brukseli. Jedną z forsowanych zmian jest bowiem rezygnacja z zasady jednomyślności w głosowaniach w Radzie UE w 65 dziedzinach.

Czytaj też:
Większość Polaków nie chce zmian w unijnych traktatach
Czytaj też:
Zalewska: Potrzebują ciszy, bo chcą zrobić z UE totalne państwo

Opracowała: Zuzanna Dąbrowska
Źródło: X / MSZ
Czytaj także