Parys: Trump nie chce, żeby USA traktowano jak frajerów

Parys: Trump nie chce, żeby USA traktowano jak frajerów

Dodano: 16
Jan Parys
Jan Parys Źródło: YouTube
Mamy do czynienia z człowiekiem, który kiedyś rządził. Czy wówczas bezpieczeństwo któregoś z państw członkowskich NATO było zagrożone? – pyta były szef MON Jan Parys w rozmowie z portalem DoRzeczy.pl.

DoRzeczy.pl: Jak pan ocenia słowa kandydata na prezydenta USA Donalda Trumpa, który powiedziałby, że nie broniłby państw które nie wywiązują się z umowy i nie przekazują 2 proc. PKB na uzbrojenie?

Jan Parys: Po pierwsze, musimy pamiętać, że wypowiedź Donalda Trumpa nie dotyczyła Polski, ponieważ nasz kraj od dawna spełnia kryterium przeznaczania 2 proc. budżetu rocznego na wydatki zbrojeniowe. Wypowiedź Trumpa dotyczyła zatem tych państw sojuszu, które naruszają wspólne zobowiązania i robią to od wielu lat, traktując Amerykę jak frajera, który ma ich bronić, bronić Europy, a w tym czasie Europa wydaje pieniądze na zabawy ideologiczne. Po drugie, Trump się nie domaga tego, żeby kraje członkowskie NATO płaciły USA za ochronę, ale żeby się zbroiły. Tego domaga się Trump. Po trzecie, należy otwarcie powiedzieć, że mamy do czynienia z człowiekiem, który kiedyś rządził. Czy wówczas bezpieczeństwo któregoś z państw członkowskich NATO było zagrożone?

Pana zdaniem bezpieczeństwo Europy wówczas wzrosło?

Tak. Jeśli spojrzymy na nakłady środków pieniężnych przeznaczane na zbrojenia w Europie, to one rosły. Liczba żołnierzy amerykańskich w Europie również wzrosła, w tym bardzo w Polsce. Wynika z tego, że Trump poważnie traktuje kwestie bezpieczeństwa europejskiego, tylko chce żeby kraje członkowskie zachowywały się w sposób równie poważny.

Czy pana zdaniem premier Donald Tusk powinien wchodzić w amerykańską kampanię, tak jak robi to teraz?

Myślę, że wpisy na portalu X pana Donalda Tuska po angielsku były bardzo lekkomyślne. Szkodliwe dla bezpieczeństwa kraju, ponieważ one nas skłócają z Republikanami. Zupełnie niepotrzebnie Tusk stał się liderem frontu antytrumpowego w Europie. Żaden polityk francuski czy niemiecki nie działa w taki sposób, tak mocno nie zaatakował Donalda Trupa. Widać u premiera całkowity brak rozeznania dyplomatycznego.

Czytaj też:
Jabłoński: Obrażanie Republikanów jest nieodpowiedzialne
Czytaj też:
Przydacz: Tusk popełnił duży błąd natury dyplomatycznej

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także