Czarzasty: To jest jedyna sprawa, w której myślimy podobnie do Konfederacji

Czarzasty: To jest jedyna sprawa, w której myślimy podobnie do Konfederacji

Dodano: 
Wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty
Wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty Źródło: PAP / Leszek Szymański
To pewnie jest jedyna sprawa, w której myślimy podobnie do Konfederacji – wskazał wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty z Lewicy.

Na początku lutego marszałek Sejmu Szymon Hołownia wziął udział w Kongresie Polskich Stowarzyszeń Studenckich w Amsterdamie. Jednym z poruszonych tematów był stosunek państwa do posiadania marihuany. Polityk stwierdził, że jest za tym, aby przestać karać za jej posiadanie na własny użytek. Jego zdaniem, państwo ma "naprawdę inne rzeczy do roboty, niż ganianie za to, że jest jeden skręt czy dwa marihuany w tym czy innym miejscu". Jednocześnie podkreślił, że to jego prywatne zdanie, które w żaden sposób nie obrazuje stosunku partii Polska 2050 i koalicji rządzącej do tej kwestii.

Hołownia opowiada się za rzetelną debatą na temat legalizacji handlu marihuaną.

"Myślimy podobnie do Konfederacji"

– Jestem zwolennikiem legalizacji marihuany. Mamy w tej sprawie dobrą kartę. (...) Cała Lewica jest za tym, żeby marihuana lecznicza była dostępna – powiedział w programie "Graffiti" na antenie Polsat News wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. – Jeśli Konfederacja w tej sprawie myśli podobnie, to pewnie jest to jedyna sprawa, w której myślimy podobnie do Konfederacji – dodał.

Włodzimierz Czarzasty został także zapytany o kwestię wprowadzenia prohibicji w polskich miastach. – Pamiętam czasy, kiedy była prohibicja. Nie było takiej bramy w Warszawie, gdzie jej się nie łamało. Jako student ją łamałem – przyznał.

Czarzasty: Koalicja jest trudna

Wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapewnił, że "w koalicji wszystko idzie w dobrym kierunku". – Koalicja jest trudna, ale współpraca układa się naprawdę dobrze. Mamy problemy. Po pierwsze, stan sytuacji zastanej po PiS-ie nas zaskoczył. Węzłów gordyjskich, które zostały zawiązane w ciągu ośmiu lat, dotyczących systemu prawnego, wszystkich tych prostych świństw, tych złodziejstw, tych Pegasusów, które podsłuchują ludzi. To jest cały zestaw rzeczy, które myśleliśmy, że będzie można rozwiązać szybciej – mówił.

– Druga sprawa to są różnice programowe. Nawiązuję tutaj do konwencji Władka [Władysława Kosiniaka-Kamysza – przy. red.] i Szymka [Szymona Hołowni – przy. red.], którzy powiedzieli, że jak jakaś sprawa nie zostanie załatwiona, to koalicja jest zagrożona. Są rzeczy, które wynikają z programu czterech formacji, które tworzą koalicję, ale żadna z tych rzeczy (...) nie zagrozi funkcjonowaniu koalicji. Priorytetem jest sprzątanie po PiS-ie, wybory samorządowe są kolejnym elementem sprzątania po PiS-ie. Jak ktoś tego nie rozumie, to błagam, musicie zrozumieć – oznajmił współprzewodniczący Nowej Lewicy.

Czytaj też:
Wipler: Jako Konfederacja poprzemy obietnice Hołowni
Czytaj też:
Bosak ujawnia, co powiedział mu polityk PiS. "Ściszonym głosem"


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: Polsat News
Czytaj także