Czerwińska: Jeśli Sejm uchyli nam immunitet, to wystawi sobie najgorsze świadectwo

Czerwińska: Jeśli Sejm uchyli nam immunitet, to wystawi sobie najgorsze świadectwo

Dodano: 
Poseł PiS Anita Czerwińska
Poseł PiS Anita Czerwińska Źródło:PAP / Tomasz Gzell
Każdy zachowałby się w tej sytuacji tak samo. Nikt nie pozwoliłby, żeby w miejscu spoczynku lub pamięci znajdowały się szkalujące treści – mówi poseł PiS Anita Czerwińska w rozmowie z portalem DoRzeczy.pl.

DoRzeczy.pl: Otrzymała pani wniosek o uchylenie immunitetu podpisany przez prokuratora generalnego Adama Bodnara i skierowany do marszałka Sejmu Szymona Hołowni. Jak pani skomentuje tę sprawę, która dotyczy usunięcia obraźliwego wieńca zamieszczonego przy Pomniku Ofiar Katastrofy Smoleńskiej?

Anita Czerwińska: Pojawiły się wnioski policji o ukaranie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, posła Marka Suskiego oraz mnie. Otrzymałam pismo i dokumenty od marszałka Hołowni, gdzie było załączone pismo od prokuratora Bodnara. Zaskakuje mnie szybkość działania ws. naszych immunitetów.

Dlaczego?

W polskim parlamencie są osoby, wobec których były stawiane wnioski o zdjęcie immunitetu i konsekwentnie nie są im zdejmowane. Wszyscy również pamiętamy sprawę marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego, który utrzymywał immunitet, choć prokuratura dysponowała twardymi zeznaniami świadków w jego sprawie. W naszej sprawie zadziwia szybkość działania prokuratora generalnego. Zwracam uwagę, że pismo zostało wystawione dnia 10 kwietnia 2024 roku, co wzmacnia kontekst polityczny.

My nie mamy sobie nic do zarzucenia. Usunęliśmy po prostu kłamliwą i oszczerczą wobec śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego treść. Nie wiem również, dlaczego osoby szkalujące podpisują się w imieniu całego narodu. Nie mają do tego prawa. Jest to ewidentna prowokacja i próba polaryzowania, skłócania Polaków. Każdy z nas zachowałby się tak samo, gdyby ktoś sprofanował miejsce pamięci bliskiej osoby.

Czy mogło być tak, że po wydarzeniach z 10 kwietnia, kiedy to prezes PiS zniszczył szkalujący wieniec, prokurator generalny otrzymał polecenie napisania takiego wniosku?

Adam Bodnar jest, jak wiemy, jednym z największych gorliwców w działaniu.

Czy uważa pani, że straci immunitet?

Jeśli Sejm uchyli nam immunitet, to wystawi sobie jak najgorsze świadectwo. Powtórzę: każdy zachowałby się w tej sytuacji tak samo. Nikt nie pozwoliłby, żeby w miejscu spoczynku lub pamięci znajdowały się szkalujące treści. Zwracam również uwagę, że ta grupa przychodzi z oszczerczą treścią na zorganizowane i zgłoszone przeze mnie zgromadzenie publiczne. Celem zgromadzenia jest oddanie hołdu ofiarom katastrofy. A moim zadaniem – również ustawowym – jest czuwanie i nad prawidłowym przebiegiem zgromadzenia.

Czytaj też:
Kierwiński: Nie klaskałem na "Zielonej granicy"
Czytaj też:
Jaki z poparciem lidera śląskiej "Solidarności". "Działamy ws. cofnięcia Zielonego Ładu"

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także