Burza wokół sztabowca Trzaskowskiego. Poważne oskarżenia

Burza wokół sztabowca Trzaskowskiego. Poważne oskarżenia

Dodano: 
Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski Źródło: PAP / Marian Zubrzycki
Pod adresem jednego ze współpracowników Rafała Trzaskowskiego padły poważne oskarżenia. Do sprawy odnieśli się politycy PiS. Wspomniano nazwisko Sławomira Nitrasa.

W poniedziałek Telewizja Republika opublikowała screeny korespondencji prowadzonej na jednym z komunikatorów. – Pytamy czy ta korespondencja dotyczy jednego z ludzi, którego dzisiaj można odnaleźć w sztabie Rafała Trzaskowskiego – mówił na antenie prezenter stacji.

Według dziennikarzy "prawdziwość" informatora jest potwierdzona w trzech źródłach. W korespondencji pojawiło się zdjęcie Michała Marcinkiewicza, a także pytanie "masz coś?". W odpowiedzi zasugerowano posiadanie silnych środków odurzających – zwraca uwagę Interia.

Serwis podkreśla, że z opublikowanych zdjęć nie wynika jednoznacznie, że Michał Marcinkiewicz był uczestnikiem konwersacji. Sztabowiec Rafała Trzaskowskiego zapowiedział jednak wytoczenie procesu o naruszeni jego dóbr osobistych.

PiS stawia pytania ws. Marcinkiewicza

Do sprawy odnieśli się politycy PiS na konferencji prasowej przed warszawskim ratuszem.

– W ostatnich godzinach pojawiły się szokujące informacje dotyczące jednego z bardzo bliskich współpracowników Rafała Trzaskowskiego. Chcemy usłyszeć zdanie samego Rafała Trzaskowskiego w tej sprawie nt. tych publikacji. Są tam publikowane grafiki, które mają być zrzutami treści korespondencji prawdopodobnie pana Marcinkiewicza, który zaprzeczył, że jest to jego korespondencja. Mamy w tej sytuacji słowo przeciw słowu – powiedział poseł PiS Zbigniew Bogucki. – Chcielibyśmy, żeby ta sytuacja była wyjaśniona, i żeby w tej sprawie przede wszystkim zabrał głos jego szef, bo Rafał Trzaskowski sprawuje nadzór nad Warexpo, gdzie jest prezesem. Pojawia się pytanie, czy pan Marcinkiewicz wziął urlop, czy wzorem swojego pryncypała też nie zamierza brać urlopu. Ta współpraca jest daleko szersza. Jeżeli informacje publikowane przed media są nieprawdziwe, to warto wyłożyć karty na stół i żeby pan Marcinkiewicz opowiedział swoją wersję – dodał.

– Dobrze wiem, że osoby z bliskiego otoczenia Prezydenta RP muszą być poza wszelkimi wątpliwościami i ryzykiem wpływów z powodów osobistych. Kwestie ewentualnego używania narkotyków są kwestiami badanymi w pierwszej kolejności jeśli chodzi o dostęp do informacji niejawnych. Jestem przekonany, że Polskę nie spotka takie nieszczęście jak wygrana R. Trzaskowskiego, ale tak poważne wątpliwości muszą być wyjaśnione już na etapie kandydowania. Musimy poznać odpowiedzi na te pytania jeszcze przed udziałem w wyborach – zauważył z kolei Paweł Szrot.

Jak zaznaczył Zbigniew Bogucki: "To też ważne, że osoby, o których mówimy pojawiają się w kręgu mainstreamowych dziennikarzy. To też pokazuje na zacieśnianie się i domykanie tego systemu, bo on ma być w taki sposób domknięty. Kiedyś politycy PO szli ramię w ramię z przedstawicielami środowisk sędziowskich i prawniczych, żeby próbować obalać legalną władzę. Dzisiaj próbując zachować władzę, tym razem idą z dziennikarzami stacji mainstreamowych ramię w ramię, które biorą udział w ataku na Karola Nawrockiego. Czy mamy do czynienia z aferą narkotykową wokół sztabu Rafała Trzaskowskiego? To pytanie na tyle istotne, że nie wyobrażamy sobie, żeby głosu nie zabrał sam Rafał Trzaskowski. Musi odnieść się do tych spraw, bo samo dementi w naszym przekonaniu nie wystarczy. Jak popatrzymy jak kłamie to środowisko, to my w słowa polityków PO nie wierzymy. Nie wiemy, jak było, ale chcemy się dowiedzieć, nie w interesie polityków, ale w interesie Polaków".

Gembicka przypomina o sprawie Nitrasa

Do sprawy odniosła się również Anna Gembicka.

– Chcę przypomnieć o sprawach, które odgrywają bardzo ważną rolę. Warszawski ratusz wspierał finansowo różne organizacje – 3,6 mln zł na organizację, która tworzyła "portal skierowany do osób, które miały, mają lub zamierzają mieć kontakty seksualne połączone z przyjmowaniem substancji psychoaktywnych". Takie organizacje były wspierane przez warszawski ratusz. Artykuł z portalu dziennik.pl zatytułowany "Nitras: narkotyki nie kompromitują PO". To artykuł z 2008. Wtedy pan Nitras był pytany: "Czy czuje się pan odpowiedzialny za aferę narkotykową w szczecińskiej Platformie? – Zawsze czuję się odpowiedzialny za to, co dzieje się w PO w moim mieście. Za narkotykowy skandal też? – To nie dotyczy partii, a prywatnego życia jednego z jej działaczy" – mówiła posłanka PiS.

– Ja pytam, czy pan Nitras teraz będzie się też tak tłumaczył, że to nie dotyczy partii a prywatnego życia jednego z działaczy? Wiemy dobrze, że jest zdolny do każdego kłamstwa. Kłamał ostatnio nt. tego, że nigdy nie mówił o tym, że chce opiłowywać katolików. Uważamy, że PO powinna jak najszybciej wytłumaczyć się z tych sytuacji. One dotyczą osób zaangażowanych bezpośrednio w sztabie Rafała Trzaskowskiego – przypomniała Anna Gembicka.

twitterCzytaj też:
Kaleta: Trzaskowski trzy razy losuje ostatnią odpowiedź? Lucky Rafał!
Czytaj też:
Głos ze sztabu Trzaskowskiego: Jest sojusznikiem LGBT+. Dowiódł tego czynami


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: X / Interia.pl, Telewizja Republika
Czytaj także