Wielki skandal w Niemczech. Firma potajemnie pomagała Rosji budować drony

Wielki skandal w Niemczech. Firma potajemnie pomagała Rosji budować drony

Dodano: 
Rosyjski dron Orłan-10
Rosyjski dron Orłan-10 Źródło: Wikimedia Commons
Niemiecka firma Goettle Advanced Products omijała sankcje, sprzedając Rosji części potrzebne do produkcji dronów Shahed/Geran.

Chodzi o przekazywanie żywicy epoksydowej potrzebnej do budowy dronów. Niemieckie służby przyglądają się powiązaniom handlowym spółki Goettle Advanced Products z rosyjskim partnerem. Zgromadzone materiały mają posłużyć do ustalenia, czy firma – i w jaki sposób – mogła ominąć obowiązujące zachodnie sankcje. Sprawą interesuje się też Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), która wystąpiła do niemieckiej strony ws. udostępnienia dokumentów.

Partnerstwo niemiecko-rosyjskie

Jak informuje portal slidstvo.info, niemiecka strona zwróciła się o przekazanie dokumentów i informacji znajdujących się w dyspozycji redakcji. "Strona niemiecka prosi o dostarczenie dokumentów i informacji, które są do dyspozycji redakcji slidstvo.info. [...] Niemieckie organy ścigania planują wykorzystać otrzymane materiały w ramach własnego śledztwa" – czytamy w publikacji.

Początkowo Rosjanie pozyskiwali drony z Iranu, jednak z czasem jednak, po pozyskaniu technologii produkcji, uruchomili własny zakład w strefie przemysłowej Alabuga. To tam powstają bliźniacze bezzałogowce z linii Geran. Masa startowa dronów wynosi około 200 kilogramów, a zasięg może dochodzić nawet do 2 tysięcy kilometrów.

Skandal w niemieckiej armii. Narkotyki i nadużycia seksualne

Tymczasem niemieckie media informują o szeregu skandali, do których miało dojść w niemieckiej armii. Chodzi o 26. Pułk Spadochroniarzy. Jak podaje Deutsche Welle, sprawa dotyczy nadużyć seksualnych, zażywania narkotyków, a także szerzenie "prawicowego ekstremizmu".

Po przeprowadzonych dochodzeniach w jednostce, która stacjonuje w Zweibrücken w Nadrenii Palatynacie, Bundeswehra zwolniła już kilku żołnierzy i zapowiedziała kolejne działania dyscyplinarne. Prokuratura wszczęła postępowanie przeciwko 19 żołnierzom.

Głos w sprawie zabrał minister obrony Niemiec Boris Pistorius. Szef niemieckiego MON wyraził jednocześnie niezadowolenie z początkowej reakcji dowództwa na pierwsze sygnały dotyczące nieprawidłowości w jednostce. Krytyka padła mimo faktu, że dochodzenie w sprawie – jak podkreślają niemieckie media – podjęto natychmiast, a wobec sprawców wysunięto surowe konsekwencje.

– Nieakceptowalne jest, że niewłaściwe zachowanie nie zostało od razu rozpoznane i odpowiednio ukarane. Musi to zostać wyeliminowane – stwierdził Boris Pistorius.

Czytaj też:
Co się dzieje w Niemczech? Kolejne firmy padają jedna po drugiej
Czytaj też:
Rosja przejęła oddziały polskiej spółki. Jest reakcja firmy na dekret Putina


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Wirtualna Polska
Czytaj także