Szczyt w Chinach. Putin wysłał Europie sygnał ostrzegawczy

Szczyt w Chinach. Putin wysłał Europie sygnał ostrzegawczy

Dodano: 
Władimir Putin i Xi Jinping
Władimir Putin i Xi Jinping Źródło: PAP/EPA / ALEXANDER KAZAKOV/SPUTNIK/KREMLIN POOL
Władimir Putin wysłał w tym tygodniu jasny sygnał Ukrainie i jej europejskim sojusznikom: Moskwa może kontynuować walkę, bo ma potężnych przyjaciół.

Prezydent Rosji wziął udział w szczycie w Chinach u boku ludzi, którzy dali mu możliwość kontynuowania wojny z Ukrainą: chińskiego przywódcy Xi Jinpinga, premiera Indii Narendry Modiego, prezydenta Iranu Masuda Pezeshkiana i przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Una.

"Ponad trzy lata po tym, jak Putin uważał, że szybko przejmie kontrolę nad znacznie mniejszym i słabszym sąsiadem, Rosja nie może kontynuować walki bez chińskich i indyjskich pieniędzy, irańskiej broni i, w mniejszym stopniu, północnokoreańskich żołnierzy. Jednak przesłanie zarówno ze szczytu, jak i parady wojskowej zorganizowanej przez Chiny w tym tygodniu wykraczały daleko poza wojnę na Ukrainie” – czytamy w artykule CNN.

Sojusz interesów

Przywódcy zgromadzeni w Chinach mogą nie zgadzać się we wszystkich kwestiach, niektórzy z nich mogą się nawet nie lubić, ale mają niepowtarzalną okazję, by położyć kres dominacji Zachodu na świecie. Europa obawia się, że może paść ofiarą ataku.

– Rosja próbuje pokazać, że pomimo izolacji od świata zachodniego, nadal ma partnerów i sojuszników, którzy są krajami silnymi gospodarczo. I ta izolacja nie oznacza, że rosyjska gospodarka się pogorszy ani że Rosja nie będzie w stanie kontynuować działań militarnych – powiedziała stacji Natia Seskuria, współpracowniczka Royal United Services Institute (RUSI).

Dziennikarze podkreślają, że porządek międzynarodowy ustanowiony po zakończeniu zimnej wojny jest zagrożony rozpadem. Z tego powodu Rosja, Chiny, Indie i inne kraje, którym nie podobała się wizja świata zdominowanego przez Stany Zjednoczone, dostrzegły dla siebie szansę. Jednocześnie zmiany wywołane wydarzeniami w Chinach nie nastąpiły z dnia na dzień. Europa prawdopodobnie została zaskoczona, gdy Rosja rozpoczęła wojnę na Ukrainie na pełną skalę, ale od tego czasu sytuacja uległa zmianie.

Choć przyjaźń Putina z Xi i Modim mogła wywołać pewien dyskomfort w wielu stolicach europejskich, eksperci uważają, że grupa powstała z konieczności, pragmatyzmu ekonomicznego i szansy.

– To bardzo funkcjonalna relacja, która nie opiera się na silnym wzajemnym uczuciu. To raczej unia interesów, a nie unia krajów – podkreślił John Lough, szef polityki zagranicznej w New Eurasian Strategies Centre.

Czytaj też:
Rosjanie zaatakują Polskę? Wicepremier i dowódca ostrzegają
Czytaj też:
Ukraińska fabryka broni w kraju NATO. Eksperci ostrzegają


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: CNN
Czytaj także