"Bez wahania". Poseł Konfederacji: NATO powinno zestrzeliwać rosyjskie samoloty

"Bez wahania". Poseł Konfederacji: NATO powinno zestrzeliwać rosyjskie samoloty

Dodano: 
Krzysztof Tuduj, poseł Konfederacji
Krzysztof Tuduj, poseł Konfederacji Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Państwa NATO powinny zestrzeliwać bez wahania rosyjskie samoloty, które naruszają ich przestrzeń powietrzną – mówi DoRzeczy.pl Krzysztof Tuduj, poseł Konfederacji.

Lidia Lemaniak, DoRzeczy.pl: Czy NATO powinno zestrzeliwać rosyjskie samoloty, które naruszą przestrzeń powietrzną danego państwa? Prezydent USA Donald Trump powiedział ostatnio, że tak.

Krzysztof Tuduj, poseł Konfederacji: Tak, powinno zestrzeliwać bez wahania. Wrogie państwa nie powinny naruszać samolotami bojowymi przestrzeni powietrznej państw NATO. Po to strzeżemy granic systemami obrony przeciwlotniczej, po to są dyżury samolotów bojowych, żeby tej granicy realnie strzec. W tym kontekście zastraszanie społeczeństw państw NATO, że to będzie krok w stronę wojny światowej czy wojny z Rosją, to wyłącznie propaganda rosyjska. Niech rosyjskie samoloty nie wlatują do przestrzeni powietrznej państw NATO.

Pan mówi, że powinny zestrzeliwać, Donald Trump mówi, że powinny, zestrzeliwać. To dlaczego tak się nie dzieje? Ze strachu?

Ostatnio był epizod naruszenia przestrzeni powietrznej w Estonii. Nie wiem, dlaczego została podjęta decyzja o nie zestrzeleniu rosyjskich samolotów. Uważam, że niezestrzeliwanie czy to rosyjskich samolotów, czy bezzałogowych statków powietrznych nad terytorium państw NATO jest pokazywaniem podatności, słabości i niezdecydowania militarnego, które Federacja Rosyjska bardzo lubi wykorzystywać. Cywilizacyjnie Rosjanie rozumieją język siły. Niewątpliwie, NATO jest sojuszem opartym o siłę militarną i powinniśmy jako państwa sojusznicze bez wahania tę siłę okazywać, kiedy trzeba.

Czy jednak, gdyby jakiś kraj zestrzelił rosyjski samolot, który naruszył jego przestrzeń powietrzną, to nie wywołałoby to jakiejś eskalacji ze strony Rosji?

10 lat temu mieliśmy do czynienia z sytuacją, kiedy to rosyjski samolot został strącony przez Turcję i nic z tego wielkiego nie wyniknęło. Nie odwracajmy kota ogonem – to rosyjski samolot naruszył w tamtym przypadku terytorium państwa NATO i tylko w takiej sytuacji może dojść do zestrzelenia, kiedy nie ma wojny. Jeżeli miałoby to doprowadzić do zaognienia stosunków międzynarodowych, to jednoznaczna wina byłaby po stronie agresora, a nie tego państwa, które się broni.

Czytaj też:
"Co do zasady – należy strzelać". Były wiceszef MON nie ma wątpliwości
Czytaj też:
"To będzie dość trudne". Poseł PiS odniósł się do słów Trumpa


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracowała: Lidia Lemaniak
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także