"Niżej upaść nie można". Tusk odpowiada na porównania do Maduro

"Niżej upaść nie można". Tusk odpowiada na porównania do Maduro

Dodano: 
Donald Tusk i Nicolás Maduro
Donald Tusk i Nicolás Maduro 
Donald Tusk zareagował na wpisy zestawiające go z przywódcą Wenezueli oraz sugerujące zewnętrzną interwencję wobec jego rządów.

Komentarz premiera pojawił się w kontekście kontrowersji m.in. wokół tweetów Tomasza Sakiewicza i zapowiedzi zawiadomienia do prokuratury, które zadeklarował złożyć Roman Giertych.

Premier pisze o obalaniu "dyktatury Tuska"

Donald Tusk napisał na platformie X: "Przestali już wierzyć w swoją wygraną w demokratycznych wyborach, więc zaczęli się modlić o obcą interwencję w celu obalenia ‘dyktatury Tuska’. Niżej upaść nie można".

twitter

Choć we wpisie nie padły konkretne nazwiska ani instytucje, trudno nie znaleźć tu odniesienia m.in. do sobotnich wpisów Tomasza Sakiewicza, redaktora naczelnego Telewizji Republika. Sakiewicz opublikował w serwisie X wpis o treści: "Assad, Maduro… Tusk?". Dodatkowo udostępnił wpis posła PiS Mariusz Kamiński, opatrzony zdjęciem prezydenta Wenezueli oraz komentarzem: "Zobacz @donaldtusk, jak kończą dyktatorzy".

Reakcja Romana Giertycha i zapowiedź złożenia zawiadomienia do prokuratury

Na wpisy Tomasza Sakiewicza zareagował m.in. Roman Giertych. W komentarzu zamieszczonym pod postem publicysty stwierdził, że redaktor naczelny Telewizji Republika "namawia Donalda Trumpa do lotniczego uderzenia na Warszawę, zabicia lub porwania demokratycznie wybranego rządu RP", a jego działania określił jako "zbrodnię podżegania do wojny".

Następnie Giertych poinformował na swoim profilu w serwisie X, że składa oficjalne zawiadomienie do Prokuratora Generalnego. Jak podkreślił, w jego ocenie waga sprawy wynika m.in. z pozycji Tomasza Sakiewicza w przestrzeni medialnej. "Właściciel jednej z większych telewizji to osoba, której wpisów nie można lekceważyć" – napisał poseł KO.

Operacja wojskowa w Wenezueli

Stany Zjednoczone przeprowadziły w nocy z piątku na sobotę szeroko zakrojoną operację wojskową na terytorium Wenezueli. Po jej zakończeniu prezydent USA Donald Trump ogłosił, że Waszyngton obejmie tymczasową kontrolę nad krajem do czasu przeprowadzenia – jak to określił – "prawdziwej, prawidłowej i bezpiecznej transformacji ustrojowej".

Trump ocenił operację jako bardzo skuteczną demonstrację siły amerykańskich sił zbrojnych, prowadzoną jednocześnie na lądzie i morzu, bez strat po stronie USA. Zapowiedział również gotowość do rozpoczęcia kolejnej, większej fazy działań, jeśli zajdzie taka potrzeba. Prezydent USA potwierdził także schwytanie przywódcy Wenezueli Nicolása Maduro oraz jego żony, którzy zostali zatrzymani przez amerykańskie siły specjalne i przewiezieni do Stanów Zjednoczonych. Maduro ma stanąć przed sądem w Nowym Jorku pod zarzutami związanymi m.in. z handlem narkotykami i represjami wobec społeczeństwa, a inni członkowie jego reżimu mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności.

Czytaj też:
Giertych zawiadomi prokuraturę. "Namawia Pan Trumpa do lotniczego uderzenia"
Czytaj też:
Nawrocki bezkonkurencyjny. Tusk przegrywa polityczny bilans 2025 roku


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: X
Czytaj także