"Media mnie zdenerwowały". Duda o Nawrockim

"Media mnie zdenerwowały". Duda o Nawrockim

Dodano: 
Karol Nawrocki i Andrzej Duda podczas wspólnego wywiadu
Karol Nawrocki i Andrzej Duda podczas wspólnego wywiadu Źródło: Kanał Zero/YouTube
Prezydent Karol Nawrocki i była głowa państwa Andrzej Duda udzielili wspólnego wywiadu. Politycy ujawnili kulisy kampanii wyborczej. Nie zabrakło ciekawostek.

Spotkanie obu przywódców zorganizował Kanał Zero. Duda, który wydał niedawno książkę "To ja", opisał swój udział w kampanii wyborczej prezesa IPN. Wszystko zaczęło się od konwencji.

– Do Łodzi przyjechałem dlatego, że media mnie zdenerwowały. twierdziły, że nie popieram Karola Nawrockiego jako kandydata ana prezydenta, choć wielokrotnie podkreślałem, że popieram kandydata Karola Nawrockiego. Uznałem, że należy przeciąż te spekulacje w sposób spektakularny – zaznaczył były prezydent. – Paweł Szefernaker zaproponowała mi wzięcie udziału w tej konwencji. (...) Zaproponowałem, by zostało to zrobione z przytupem i do końca zachowywaliśmy w tajemnicy mój udział – dodał.

Nawrocki: Od samego początku miałem wsparcie od Dudy

Prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że od początku mógł liczyć na wsparcie urzędującej wówczas głowy państwa. – Przez cały czas tej kampanii wyborczej nie miałem wątpliwości, że pan prezydent Andrzej Duda mnie popiera – od samego początku byłem o tym przekonany, bo od początku byłem w życzliwej relacji z panem prezydentem. (...) Od samego początku miałem przekonanie, że mam ogromne wsparcie w panu prezydencie Andrzeju Dudzie – powiedział polityk.

Nawrocki podkreślił, że Duda zapraszał go na różne wydarzenia, również jako prezesa IPN. – Znał moją pracę – podkreślił.

Odnosząc się do łódzkiej konwencji, prezydent zauważył: "Pokazaliśmy, że jesteśmy gotowi do jednoczenia się wokół idei i kandydata na prezydenta". – Był to przełomowy moment w kampanii wyborczej. Miałem ogromną radość obserwowania prezydenta Andrzeja Dudy, bo widziałem szczęśliwego człowieka, który w atmosferze wiecowej, a nie prezydenckiej wychodzi i robi swoje – dodał.

Karol Nawrocki skomentował również rywalizację z Rafałem Trzaskowskim, który przez długi czas był faworytem. – Ta myśl mnie nie paraliżowała. Bycie underdogiem w wyścigu prezydenckim jest inspirujące i napędzające – zaznaczyła głowa państwa. – Cała satysfakcja, by pokonać kandydata, który jest przekonany, że zostanie prezydentem i wygra – powiedział prezydent.

Nawrocki podkreślił, że takie okoliczności tylko dodawały mu energii.

Prezydent: Trump kazał pozdrowić Dudę

Urzędujący prezydent wspomniał również swoje pierwsze spotkanie z Donaldem Trumpem, do którego doszło jeszcze w czasie kampanii wyborczej.

– Prezydent Trump kazał pozdrowić prezydenta Dudę i powiedział: "Duda cię popiera, to bardzo dobrze" – relacjonował Karol Nawrocki.

Do relacji z Donaldem Trumpem odniósł się również Andrzej Duda. Jak zaznaczył, współpraca z amerykańskim przywódcą jest "wyzwaniem politycznym".

– Jest człowiekiem bardzo pragmatycznym, ma bardzo twarde podejście. Wielokrotnie podkreślał w rozmowach ze mną, że jest prezydentem USA i reprezentuje interesy amerykańskich podatników, ja odpowiadałem, że to świetnie, bo jestem prezydentem Polski i reprezentuję interesy Polaków i moich wyborców i razem możemy realizować interesy polsko-amerykańskie – podkreślił były prezydent.

Czytaj też:
"Sorry, taki mamy klimat". Duda zapytany o relacje Nawrocki-Tusk
Czytaj też:
"Zełenski nas błagał". Były prezydent ujawnił kulisy wydarzeń z 2022 roku


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Kanał Zero, DoRzeczy.pl
Czytaj także