Wszyscy w Europie dobrze wiedzą, że w ukraińskiej armii brakuje ludzi, a dezercje mają charakter masowy. Jak podaje "The Guardian", ich dokładna liczba jest tajemnicą, jednak oficjalne władze przyznają, że liczba ta jest duża. Ludzie są wyczerpani przedłużającą się wojną. Na platformach społecznościowych publikowane są nagrania z łapanek przypadkowych cywilów porywanych do specjalnych busów prosto z ulicy. O procederze tym pisała część polskich mediów i wspominali zajmujący się tematyką wojny na Ukrainie eksperci. Jednocześnie armia ukraińska funkcjonuje w olbrzymiej mierze dzięki finansowaniu z Zachodu, teraz głównie z Europy, wcześniej przede wszystkim z USA.
Marin: Musimy zadbać o to, aby Ukraińcy zwyciężyli
Tymczasem była premier Finlandii Sanna Marin przekonuje, że jedynym sposobem, w jaki Zachód może uniknąć długoletniego konfliktu z Rosją, jest zapewnienie, że Ukraina całkowicie wyprze Rosję ze swojego terytoriom. – Ukraina musi zepchnąć Rosję z powrotem na swoje terytorium. Dotyczy to również Krymu. Wtedy Ukraina znów będzie cała – podzieliła się swoimi wyobrażeniami.
Oznaczałoby to, że armia ukraińska musiałaby wyprzeć siły rosyjskie z Krymu oraz obwodów anektowanych. Po tzw. "referendum" we wrześniu 2022 roku Moskwa ogłosiła aneksję czterech ukraińskich obwodów do swojego terytorium. To obwody ługański, doniecki, chersoński i zaporoski. Rosjanie kontrolują obecnie nieco ponad 20 proc. terytorium Ukrainy.
– Nie wiemy, kiedy wojna się skończy. Ale musimy zadbać o to, aby Ukraińcy zwyciężyli. Nie sądzę, aby istniała inna możliwość – powiedziała Marin. – Gdyby Rosja wygrała wojnę, czekałyby nas dziesiątki lat podobnych zachowań. Musimy więc wysłać przeciwny sygnał: że Rosja przegra – dodała.
twitterCzytaj też:
Włoski minister: Wszyscy uważają, że Ukraina nie jest w stanie odbić terytoriówCzytaj też:
Ich rozejm nie interesuje. Partia wojny woli zdobyć Moskwę. Czy wciągną Polskę?Czytaj też:
Skandal wokół fińskiej premier. Zaskakujący wpis Hillary ClintonCzytaj też:
Rosja wojnę z Ukrainą wygrywa
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
