Rosja włącza się w dyskusję o Grenlandii. Ławrow: Nie jest naturalną częścią Danii

Rosja włącza się w dyskusję o Grenlandii. Ławrow: Nie jest naturalną częścią Danii

Dodano: 
Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow
Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow Źródło: PAP/EPA / ALEXANDER ZEMLIANICHENKO
Szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow oświadczył podczas dorocznej konferencji prasowej, że Rosja nie jest zainteresowana przejęciem kontroli nad Grenlandią.

Jak podkreślił, Stany Zjednoczone mają tego świadomość. Jednocześnie Ławrow stwierdził, że Grenlandia "nie jest naturalną częścią Danii", wskazując, iż problem "byłych kolonii staje się obecnie coraz bardziej palący".

"Strona rosyjska wyciągnie wnioski"

Wypowiedź rosyjskiego ministra pojawia się w kontekście narastających napięć wokół Arktyki i dyskusji wywołanych przez Donalda Trumpa. Prezydent USA przekonuje, że Stany Zjednoczone powinny przejąć kontrolę nad Grenlandią, aby chronić ją przed wpływami Rosji i Chin. Trump twierdzi, że tylko Waszyngton jest w stanie zapewnić wyspie bezpieczeństwo, a Dania powinna przekazać USA kontrolę nad terytorium. Taki scenariusz odrzucają jednak zarówno rząd w Kopenhadze, jak i władze autonomiczne Grenlandii.

Ławrow zaznaczył, że Moskwa "nie ma nic wspólnego" z kwestią Grenlandii, ale uważnie obserwuje sytuację. – Z pewnością to monitorujemy; to bardzo poważna sytuacja geopolityczna – mówił, dodając, że strona rosyjska "wyciągnie wnioski w zależności od rozstrzygnięcia tej kwestii". W trakcie konferencji Ławrow odniósł się też do relacji Rosji z Europą, deklarując gotowość do rozmów, choć – jak stwierdził – osiągnięcie porozumienia z obecnymi przywódcami europejskimi może być bardzo trudne. Rosyjski minister zarzucił jednocześnie europejskim politykom przygotowania do konfrontacji z Moskwą oraz podtrzymał stanowisko Kremla w sprawie wojny na Ukrainie, wskazując na konieczność "wyeliminowania jej rdzennych przyczyn".

Macron do Trumpa: Nie rozumiem, co robisz w sprawie Grenlandii

Tymczasem w ostatnich godzinach Donald Trump poinformował, że odbył bardzo dobrą rozmowę telefoniczną z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte na temat Grenlandii. Podkreślił przy tym, że wyspa jest kluczowa dla bezpieczeństwa narodowego i światowego oraz że "nie ma mowy o odwrocie". Największe poruszenie wywołał jednak opublikowany przez Trumpa SMS od prezydenta Francji. Macron miał napisać: "Mój przyjacielu, jesteśmy w pełni zgodni w sprawie Syrii. Możemy zrobić wielkie rzeczy w sprawie Iranu. Nie rozumiem, co robisz w sprawie Grenlandii". W wiadomości pojawia się też propozycja spotkania po Davos w Paryżu – z udziałem m.in. Ukraińców, Duńczyków, Syryjczyków i Rosjan – oraz zaproszenie Trumpa na kolację. Agencja Reutera, powołując się na źródło zbliżone do Pałacu Elizejskiego, podała, że treść SMS-a opublikowanego przez Trumpa jest autentyczna.

Trump dorzucił do swojego wpisu dwie grafiki. Na jednej z nich mapa Ukrainy została podmieniona na mapę, gdzie Kanada, Grenlandia i Wenezuela wyglądają jak część USA. Druga, najprawdopodobniej wygenerowana przez AI, pokazuje Trumpa w towarzystwie J.D. Vance’a i Marco Rubio obok tabliczki opisującej Grenlandię jako amerykańskie terytorium od 2026 r.

Czytaj też:
Co dalej z Grenlandią? Merz: Bundeswehra wykonała rozpoznanie


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Rzeczpospolita / DoRzeczy.pl
Czytaj także